• facebook
  • rss
  • Tajemnica strychu

    Justyna Jarosińska

    |

    Gość Lubelski 26/2012

    dodane 28.06.2012 00:00

    Historia. Kim są dwie małe dziewczynki na zdjęciu znalezionym na strychu kamienicy przy Rynku 4? Tego prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy. Ale wiemy, że żyły w naszym mieście lub jego okolicach prawie 100 lat temu.

    Ich zdjęcie, jak i tysięcy innych osób, znaleziono pod koniec maja. A właściwie nie zdjęcie, a szklany negatyw. Negatywów jest prawie trzy tysiące. A na nich rodziny, dzieci, piłkarze, strażacy, żołnierze, robotnicy, głównie pochodzenia żydowskiego. Krzysztof Janus zajmował się nadzorem budowlanym podczas remontu przeprowadzanego w lubelskiej kamienicy. – Zburzyliśmy jedną ze ścian – opowiada. – Tuż za nią leżały porozrzucane negatywy. Część z nich była poowijana w szmaty i gazety, a nawet umieszczona w oryginalnych pudełkach producenta. Krzysztof Janus negatywy natychmiast oczyścił, zabezpieczył, posegregował i zeskanował. Właściciel kamienicy przy Rynku 4 przekazał je wszystkie w 10-letni depozyt Ośrodkowi Brama Grodzka – Teatr NN. Teatr NN datuje powstanie zdjęć na lata 1914–1939, opierając się w swych ocenach głównie na oględzinach wojskowych mundurów. Żołnierze na zdjęciach noszą mundury austriackie i rosyjskie. Nie ma wśród nich Niemców. Większość zdjęć to twarze ludzi. – To niezwykłe znalezisko – mówi Tomasz Pietrasiewicz, dyrektor Ośrodka Brama Grodzka – Teatr NN – szczególnie w kontekście tegorocznej 70. rocznicy likwidacji lubelskiego getta. – To zbiór bardzo interesujący i zróżnicowany, w większości zachowany w idealnym stanie – podkreśla znany fotograf Krzysztof Jurecki.

    Nieistniejące miasto

    Oprócz portretów są też zdjęcia grupowe – różnego rodzaju uroczystości rodzinne, spotkania towarzyskie. – Po analizie można stwierdzić, że są to osoby, które mieszkały w Lublinie i okolicach – mówi Joanna Zętar z Ośrodka Brama Grodzka – Teatr NN. – Nie- które fotografie przedstawiają wydarzenia, i tu pojawia się zadanie dla nas, żeby znaleźć miejsca, w których zostały zrobione. Dzięki publikacji m.in. na Facebooku odezwali się ludzie, którzy pomagają nam rozszyfrować miejsca i osoby znajdujące się na fotografiach – dodaje J. Zętar. Ciekawy pod względem dokumentalnym jest zbiór zdjęć nagrobków. – Wydaje się, że zostały one zrobione na terenie nowego kirkutu, co ma ogromną wartość, ponieważ to miejsce już nie istnieje – mówi J. Zętar. – Udało nam się też ustalić nazwiska na nagrobkach, które te zdjęcia upamiętniały. Jest wśród nich m.in. nagrobek syna właściciela kamienicy przy Rynku pod numerem 4. Jedno ze zdjęć zostało zrobione prawdopodobnie po to, żeby udokumentować obiekt. To dom bankowy Morayne przy ulicy Kapucyńskiej. W całym tym zestawie to jedyna fotografia przedstawiająca budynek. Wnioskując po widocznych na nim reklamach dotyczących losowania totolotka, zostało ono wykonane prawdopodobnie w grudniu 1929 r. Nieliczne opisy na zdjęciach pozwalają stwierdzić, że były wykonywane nie tylko w Lublinie. Na kilku z nich jest napis: Nowodwór, Lubartów, Nałęczów. Adnotacje o miejscu wykonania pojawiają się na pamiątkowych fotografiach przedstawiających grupy osób.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół