• facebook
  • rss
  • Owocny spacer z Duchem

    dodane 28.06.2012 00:00

    Pieczone dziki, grill proboszcza, karuzela, malowanie twarzy, występy i koncerty, jazda na motorynce. Długo można wymieniać atrakcje, jakich nie brakowało na IV Festynie Rodzinnym Rodzinalia 2012 na Bazylianówce.

    Żeby parafia żyła, nie wystarczy odprawić tylko Mszę świętą. Ludzie potrzebują przestrzeni do spotkania, wspólnego świętowania, zabawy i zwyczajnego bycia ze sobą – mówi ks. Marek Otolski, proboszcz mariańskiej parafii pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Lublinie. Co tu zrobić – może festyn? – Pamiętam, jak ta myśl rodziła się cztery lata temu. Gdzieś późnym wieczorem spacerowałem po uliczkach naszego osiedla i prosiłem Ducha Świętego, by podsunął mi jakiś pomysł na integrację i spotkanie z ludźmi. Akurat w tym czasie odbywały się dni kultury studenckiej, te wszystkie juwenalia, kozienalia, kulturalia. Wtedy przyszła mi do głowy myśl: a może tak Rodzinalia?!

    Wielki festyn dla rodzin i wszystkich chętnych! Pomyślałem: „dzięki, Duchu Święty” – i wziąłem się do roboty – mówi ks. Marek. – Przychodzimy tu od samego początku i nieustannie jesteśmy pozytywnie zaskakiwani. Nasze dzieci już od rana w niedzielę pytają co chwila, kiedy festyn się zacznie. Dla nich to wielkie święto, dla nas zresztą też okazja do spędzenia wspólnego czasu, spotkania sąsiadów czy znajomych w całkiem innych warunkach niż codzienne zabieganie – przyznaje pani Maria Kołtun. Podobnych wypowiedzi jest bardzo dużo. Z roku na rok przybywa uczestników zabaw. – Mamy patronat księdza arcybiskupa, prezydenta Lublina, no i naszego mariańskiego zgromadzenia, jak przystało na mariańską parafię. Tak mi się marzy, by nasze Rodzinalia nieustannie się rozrastały, by za kilka lat przychodzili do nas ludzie z drugiego końca miasta i wspólnie z nami świętowali – mówi ks. Marek. „Gość Niedzielny” w każdym razie gorąco do tego zachęca!

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół