• facebook
  • rss
  • Być rodzicem i nie oszaleć

    dodane 15.11.2012 00:00

    Pięć lat temu pojechaliśmy na konferencję dotyczącą wychowywania dzieci. Prowadzili ją Magdalena i Wiesław Grabowscy. Byliśmy zachwyceni. Stwierdziliśmy, że coś takiego trzeba zrobić u nas...

    Kasia i Darek Klimek od dawna należą do Ruchu Światło–Życie. Od niedawna do Diakonii Życia. – Wiemy, że każda droga ma sens, jeśli do czegoś prowadzi. Człowiek na pewnym etapie czerpie od innych, ale potem przychodzi czas, by zacząć służyć – mówią.

    Bez moralizatorstwa

    Postanowili służyć w być może nieco nietypowy sposób. Zapragnęli szkolić małżonków tak, jak zostali przeszkoleni oni, i jednocześnie ewangelizować. – Pierwsza konferencja, którą zorganizowaliśmy w Lublinie, dotyczyła wychowania dzieci. Chcieliśmy, by była przygotowana na równie wysokim poziomie jak ta, w której sami uczestniczyliśmy – opowiada Kasia. Na spotkanie w salce katechetycznej przyszło czterdzieści osób. Do prowadzenia warsztatu zaproszony został sprawdzony duet – małżeństwo Grabowskich. Była mowa o budowaniu tożsamości dziecka i jego charakteru oraz o zagrożeniach płynących z zewnątrz.

    Po pierwszej konferencji pojawiły się kolejne, bo okazało się, że wiele osób chce wychowywać dzieci, opierając się na Bożych zasadach. – Każdy taki warsztat bez moralizatorstwa pozwala ustalić pewne priorytety w naszym życiu. Zatrzymać się i zweryfikować swoje zachowanie – mówi Darek. – Rodzice dostają tu praktyczne narzędzia pomagające wychowywać dzieci. Prowadzący mówią o naturalnych konsekwencjach, o motywowaniu dzieci, o przekazywania im wiary – dodaje Kasia. Podczas spotkań prelegenci kładą nacisk na nauczenie rodziców ukazywania dzieciom Bożej miłości.

    By było najlepiej

    Kasia i Darek nie spoczęli jednak na organizowaniu tylko konferencji dotyczących wychowania. – Nigdy nie zadowalało nas byle jakie małżeństwo i byle jakie rodzicielstwo. Nie chcemy, by było jakoś, ale by było najlepiej. Ponieważ doświadczamy, że jest to realne do zrealizowania, to chcemy pokazywać innym, że to możliwe. Chcemy się dzielić doświadczeniem – opowiadają zgodnie. Dlatego też jakiś czas temu wraz z osobami, które podobnie jak i oni są zaangażowane w pracę na rzecz innych, ruszyli z warsztatami dla małżeństw. – Takie spotkanie to tylko początek – mówi Kasia. – Coś, co może ukazać pewną drogę, natomiast cała praca odbywa się potem w domu. Małżonkowie dostają ćwiczenia do wykonania i mogą na nich pracować. Organizacja takich spotkań, jak podkreślają, sama w sobie jest wielkim trudem. Z czterdziestu par uczestniczących w pierwszej konferencji zrobiło się już tylu chętnych, że salkę katechetyczną trzeba było zamienić na profesjonalną salę konferencyjną. – Cieszy nas, że ludzie, którzy często stoją na uboczu Kościoła, którzy z wiarą są nieco na bakier, przychodzą i mówią, jak wiele te nasze konferencje im dały. Są zaskoczeni, że tyle mądrych i życiowych wskazań można znaleźć w Piśmie Świętym – mówi Darek.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół