• facebook
  • rss
  • Formacja uczniów

    Justyna Jarosińska

    |

    Gość Lubelski 01/2013

    dodane 03.01.2013 00:00

    O Nowym życiu i szkole, do której nie można się zapisać, z ks. Krzysztofem Kralką SAC, dyrektorem Pallotyńskiej Szkoły Nowej Ewangelizacji, rozmawia Justyna Jarosińska

    Ks. Krzysztof Kralka SAC: – Mimo że szkoła oficjalnie działa od półtora roku, środowisko ludzi, którzy zaczęli odkrywać swoje powołanie do ewangelizacji, funkcjonuje w Lublinie już od  3 lat. Wykorzystujemy metodę, która narodziła się w Meksyku około 30 lat temu i pochodzi od Jose Prado Floresa, założyciela szkoły ewangelizacji św. Andrzeja. To projekt pastoralny, w którym pracuje około 2 tys. szkół w różnych krajach i na różnych kontynentach. Szkoła Nowej Ewangelizacji stawia sobie bardzo kontenty cel: formowanie nowych ewangelizatorów dla nowej ewangelizacji, tak aby każda parafia miała swoją szkołę formującą katolików na ewangelizatorów.

    W jaki sposób działa szkoła?

    – Działa w „czynniku pomnażania”. Nie chodzi nam tylko o to, żeby katolika, który przychodzi w niedzielę do kościoła, uformować na ewangelizatora. Ważne jest, żeby ten, który stanie się ewangelizatorem, potrafił formować następnych ewangelizatorów. Zadaniem każdego ewangelizatora jest uformować następnego. Zadaniem każdego formatora ewangelizatorów jest uformowanie kolejnego formatora ewangelizatorów. Zadaniem szkoły ewangelizacji – założenie kolejnej szkoły ewangelizacji.

    Jaki jest program proponowany uczniom?

    – Program formacji składa się z 21 kursów. Na początku jest etap podstawowej formacji chrześcijańskiej. Przechodzi się kurs „Nowe życie”. Żeby w jakimkolwiek innym kursie uczestniczyć, trzeba przeżyć właśnie ten kurs. Jest on podstawową ewangelizacją, głoszeniem kerygmatu, i doprowadza do żywej relacji z Bogiem. Po nim można jechać na kurs „Emaus”, który rozpala miłość do słowa Bożego. Następnie jest kurs „Jan”, formujący ucznia Jezusa. Potem „Jezus według czterech ewangelistów” – kurs chrystologii. Kolejnym jest „Historia zbawienia”, czyli odkrycie swojej historii życia na tle historii Jezusa. Potem kurs „Mojżesz” i ostatni „Błogosławieni”, o 8 błogosławieństwach. Kursy nie są teoretyczne, każdy z nich jest praktyczny, a metoda, w której są prowadzone, zaprasza do aktywnego uczestnictwa. Uczymy się, oddziałując na wszystkie zmysły w sposób dynamiczny. Zawsze są to trzy wymiary formacji: duchowa, intelektualna i wspólnotowa. Ponieważ trzy filary, na których stoi szkoła, to kerygmat, charyzmat i wspólnota, te trzy wymiary każdy kurs posiada. Każdy kurs bazuje na doświadczeniu poprzedniego. Drugim etapem jest formacja ewangelizatorów i najbardziej znany na tym etapie jest kurs „Paweł”. Trzeci stopień to formacja formatorów ewangelizatorów.

    W jaki sposób można się do tej nietypowej szkoły zapisać?

    – Nie można się do niej zapisać. W przypadku naszej szkoły wygląda to tak, że ewangelizujemy poprzez kursy, poprzez noce uwielbienia, wieczory chwały, poprzez Msze św. z modlitwą o uzdrowienie. Prowadzimy rekolekcje w parafiach. Mamy też wspólnotę, która jest takim naszym drugim płucem – to Przyjaciele Oblubieńca, 17 wspólnot, w których formuje się ok. 1000 osób.

    Jak się zakłada szkołę nowej ewangelizacji i kto może to zrobić?

    – Podobnie jak inni, także i my zostaliśmy założeni przez szkołę ewangelizacji, a konkretnie przez zakonną szkołę Misjonarzy św. Rodziny w Ciechocinku. Ja jako kleryk od trzeciego roku w seminarium jeździłem do Ciechocinka, uczestniczyłem w kursach i zostałem zaproszony do ekip formatorów. Od samego początku formowano mnie z myślą, że w przyszłości ja stanę na czele kolejnej szkoły. I rzeczywiście, w szkołach ewangelizacji są takie osoby, z którymi wiąże się nadzieje, że kiedyś założą taką szkołę. W tym momencie nasza jest w trakcie zakładania dwóch kolejnych. Pierwsza powstaje w Białymstoku. Tam odbyły się już kursy i widzimy bardzo duże zainteresowanie. Rozpoczęliśmy też próby założenia szkoły w Łodzi. Poza tym nasza szkoła ma dwa oddziały. Jeden funkcjonuje w Kraśniku i tam w domu rekolekcyjnym w Księżomierzy organizujemy kursy raz w miesiącu, a drugi jest w Ożarowie Mazowieckim. Ściśle współpracujemy też z innymi szkołami, których w Polsce jest ponad 30, wymieniając się doświadczeniami.

    Prowadzi Ksiądz Szkołę Nowej Ewangelizacji, jest twórcą już prawie ogólnopolskiej wspólnoty Przyjaciele Oblu- bieńca, współtworzy Ksiądz również zespół muzyczny Razem za Jezusem. To dużo pracy…

    – W ciągu trzech lat od mojego przyjazdu do Lublina mogłem widzieć niezwykłe rzeczy, których Bóg dokonał w wielu sercach. Ja sam jestem bardzo zaskoczony tempem działania Boga oraz tym, że mogę w tym wszystkim uczestniczyć. Pracy jest faktycznie bardzo dużo, ale gdy się kocha to, co się robi, można dużo więcej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół