• facebook
  • rss
  • Bez rewersu

    ks. Rafał Olchawski

    |

    Gość Lubelski 01/2013

    dodane 03.01.2013 00:00

    Album „Chełm i powiat chełmski na starej pocztówce”. – Tu widzimy dworzec kolejowy, bardzo piękny z czerwonej cegły, który już nie istnieje, zachował się podobny w Kowlu – mówi dr Andrzej Rybak, pracownik Biblioteki Publicznej w Chełmie.

    Album został przygotowany przez zespół pracowników Centrum Wiedzy o Regionie Chełmskiej Biblioteki Publicznej im. Marii Pauliny Orsetti. – Jego powstanie wiąże się z publikacjami Andrzeja Piwowarczyka, które ukazały się w latach 1986–88. Były to dwa niewielkie zeszyty. Jeden z nich zawierał 91 pocztówek, a drugi ponad 170. Poligrafia w tamtych latach była na niskim poziomie, również jakość papieru pozostawiała wiele do życzenia. Można je traktować bardziej jako zeszyty dokumentacyjne niż albumy. Dlatego też postanowiliśmy stworzyć publikację na wyższym poziomie – zaznacza pan Andrzej.

    Nie tylko w magazynie

    W zbiorach biblioteki znajduje się ponad 1200 egzemplarzy pocztówek przedstawiających Chełm i jego okolice z pierwszej połowy XX wieku. Ponad 50 proc. opublikowanych obrazów pochodzi właśnie z tej kolekcji. – Kolejny powód powstania albumu to chęć udostępnienia historycznych ilustracji szerszemu gronu osób. Do tej pory większość tych pocztówkowych fotografii leżała ukryta gdzieś w magazynach i rzadko kto po nie sięgał – mówi A. Rybak.

    Dużą część albumu stanowią pocztówki użyczone przez kolekcjonerów, osoby pochodzące przede wszystkim z Chełma, ale i spoza miasta. – Album jest niesamowitą lekcją historii. Na tej pocztówce widzimy tabory, a podpis informuje nas, co prawda w języku niemieckim, że jest to wejście wojsk niemieckich i austrowęgierskich do Chełma 31 lipca 1915 roku – opisuje pan Andrzej. Źródłem wiedzy są również stemple wojskowe na kartach pocztowych. Pozwalają na ustalenie, jakie jednostki stacjonowały w Chełmie.

    Zaniedbany i brudny

    W albumie nie znajdziemy wydrukowanych rewersów pocztówek. – Byłoby to niezmiernie ciekawe, gdybyśmy obok ilustracji umieścili drugą stronę pocztówki. Niestety, ze względu na koszty nie mogliśmy tego zrobić. Jednak naszym głównym celem było przemówić do odbiorcy obrazem – zaznacza pan Andrzej, który zna treść wiadomości, jakie przesyłali przede wszystkim żołnierze armii austro-węgierskiej z Chełma do swoich rodzin. – Stacjonował tu m.in. pluton Czechów. Opisywali rodzinom miejsca, w których mieszkali, miasto, jego okolice. Dla nas to ciekawe źródło informacji. Bardzo często ich opinie na temat Chełma nie są pozytywne. Wiele razy pojawiają się określenia: brudne, zaniedbane, żydowskie. Jest to zrozumiałe. Chełm był zniszczony przez bombardowania artylerii, poza tym brakowało utwardzonych dróg, a mamy tu pod niewielką warstwą ziemi wszechobecny margiel. Błoto kleiło się do butów i ubrań – tłumaczy pan Rybak.

    Tego już nie ma

    Album to 336 pocztówek pogrupowanych tematycznie. – Na początku prezentujemy widok ogólny miasta z różnych stron. Następnie jego ulice. Wszystko zostało uszeregowane chronologicznie, tak by można zobaczyć, jakie zmiany zachodziły w ciągu kolejnych lat. Najważniejszym miejscem, bogato udokumentowanym, są sobór katedralny i katedra rzymskokatolicka na Górce – zaznacza pan Andrzej. W Chełmie w tamtym czasie znajdowało się ponad 10 cerkwi prawosławnych i bożnica, stąd w publikacji znalazł się rozdział poświęcony kościołom niekatolickim. – Tu widzimy cerkiew 65. Moskiewskiego Pułku Piechoty, obecnie teren świeci pustką. Większość z cerkwi została zniszczona lub, jak niektórzy mówią, rozesłana w inne części świata – tłumaczy pan doktor. Na pocztówce przedstawiającej rynek zobaczymy również tzw. okrąglak, w którym mieściły się sklepy żydowskich kupców. Budynek rozebrano w czasie II wojny światowej, jak podają źródła, ze względu na jego zły stan techniczny, jednak nie bez znaczenia wydaje się fakt, że należał on do Żydów.

    Żona Chruszczowa

    Z pocztówkami wiążą się losy żołnierzy, ich rodzin i osób przebywających w tamtych latach w mieście. – Oficerowie i szeregowi żołnierze austriaccy bardzo lubili fotografować się na tle sakralnych obiektów, następnie wysyłali te zdjęcia jako pocztówki bliskim – mówi pan Rybak. Obrazy świadczą o tym, że mimo wojny, jej trudów, był czas na zabawę i dowcipkowanie. – Na tej fotografii widzimy żołnierzy i personel lazaretu, prawdopodobnie tuż przed opuszczeniem miasta. Na środku zaś duża beczka z tablicą głoszącą: „Ostatnia beczka piwa w Chełmie” – opisuje pan Andrzej. Wiele miejsca w publikacji poświęcono obiektom cywilnym. Jedna z pocztówek przedstawia budynek otoczony przez nastoletnie i młodsze dziewczęta w długich sukniach. Napis na frontonie w języku rosyjskim informuje, że to Carski Instytut Maryjski. – Była to szkoła na wysokim poziomie. Uczyły się w niej córki popów, nauczycieli, inteligencji. Nauczano w niej czterech języków. Instytut ukończyła przyszła żona Chruszczowa – mówi pan doktor.•

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół