• facebook
  • rss
  • Z tatą też dobrze

    dodane 07.02.2013 00:15

    Cieszy się coraz większym zainteresowaniem – wynika z danych Oddziału ZUS w Lublinie. Mężczyzn, którzy skorzystali z możliwości opieki nad dzieckiem, było w 2012 roku ponad trzy razy więcej niż rok wcześniej.

    Zakład Ubezpieczeń Społecznych za czas urlopu ojcowskiego wypłaca zasiłek macierzyński. W całym 2011 roku do Oddziału ZUS w Lublinie zgłosiło się po zasiłek 254 uprawnionych mężczyzn. W kolejnym roku z urlopu ojcowskiego skorzystało już 857 panów. – Z wielką przyjemnością skorzystałem z urlopu ojcowskiego. Narodziny dziecka to ważne wydarzenie także w życiu mężczyzny. Kiedy zbliżał się dzień porodu, nie mogłem się doczekać – tak samo jak moja żona. Po narodzinach córki chciałem być z nią jak najczęściej. Sprawiało mi to wielką przyjemność i odciążałem trochę żonę, która i tak miała na głowie karmienie małej i dochodzenie do formy po porodzie.

    Osobiście uważam, że urlop ojcowski mógłby być dłuższy – mówi Jacek Głowacki, mieszkaniec Lublina. Od początku 2012 roku urlop ojcowski trwa dwa tygodnie, wcześniej był dwa razy krótszy. Przysługuje mężczyznom, którzy podlegają ubezpieczeniu chorobowemu. – Na urlopie ojcowskim można przebywać w tym samym okresie, w którym dzieckiem opiekuje się podczas własnego urlopu matka, albo w innym terminie. Ważne, by wykorzystać go do ukończenia przez dziecko roku – przypomina Katarzyna Cieszko, naczelnik Wydziału Zasiłków w lubelskim oddziale ZUS. Urlop ojcowski nie zależy od uprawnień matki do zasiłku macierzyńskiego. Dlatego ojciec może z niego skorzystać nawet wtedy, gdy matka dziecka jest np. osobą bezrobotną. Na 7 dni przed rozpoczęciem urlopu trzeba złożyć wniosek do swojego płatnika składek. Pracownicy składają więc wniosek do swojego pracodawcy, a inni ubezpieczeni – do ZUS.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół