• facebook
  • rss
  • Historia i nowoczesność

    dodane 21.02.2013 00:15

    Kościół sąsiaduje z lubelskimi uczelniami, dlatego studenci chętnie tu zaglądają. Ich młodość i zapał ożywiają parafię, której mieszkańcy to w większości ludzie starsi.

    Młode rodziny nie chcą mieszkać w centrum miasta. Nie chodzi tu tylko o duży ruch, ale przede wszystkim o brak możliwości. Większość starych bloków to małe kawalerki, w których rodzina zwyczajnie się nie mieści. – Dla rodzin nie ma tu raczej mieszkań, za to studenci bardzo chętnie wynajmują takie kawalerki, więc nasza parafia oprócz tego, że jest cywilno-wojskowa, jest jeszcze studencka – mówi ks. Sławomir Niewęgłowski, proboszcz parafii. Rzeczywiście, gdy zaczyna się rok akademicki, kościół garnizonowy wypełnia się młodymi ludźmi.

    Tu tutaj mieści się Duszpasterstwo Akademickie Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. – Studenci chętnie tu przychodzą, znają każdy kąt i czują się u siebie. Bardzo mnie to cieszy. Kiedy wyjeżdżają na wakacje, drastycznie spada średnia wieku moich parafian – mówi ks. Sławomir.

    Lekcja patriotyzmu

    Nie brakuje też dzieci, mimo że mieszkańcy parafii to starsi ludzie. To dzięki Szkole Podstawowej nr 6, która znajduje się na terenie parafii. Przychodzą tu nie tylko dzieci z klas drugich, przygotowujące się do Pierwszej Komunii Świętej, ale i uczniowie innych klas. – Tradycją naszej parafii, jak przystało na parafię garnizonową, jest świętowanie różnych ważnych wydarzeń z historii Polski. Pamiętamy nie tylko o wybuchu drugiej wojny, czy Konstytucji 3 maja, ale i o powstaniach narodowych, urodzinach Józefa Piłsudskiego i wielu innych ważnych datach. Wtedy też często szkoła uczestniczy we Mszy św. za ojczyznę. To dobra lekcja wychowania patriotycznego – podkreśla ksiądz proboszcz. Z tego powodu kościół ten jest szczególnie bliski także kombatantom, którzy chętnie tu się modlą i uczestniczą w okazjonalnych spotkaniach.

    Podwójna parafia

    To, co wyróżnia tę parafię, to rzadko spotykana podwójna funkcja – z jednej strony zwykłej parafii, która ma określony zasięg terytorialny, z drugiej parafii wojskowej, czyli takiej, do której personalnie należą wszyscy pracownicy służb mundurowych z Lublina, niezależnie od tego, w której części miasta mieszkają. – Historycznie pierwszeństwo ma funkcja wojskowa, gdyż to właśnie z myślą o wojsku wybudowano ten kościół na początku XX wieku. Wtedy była to cerkiew dla stacjonujących w Lublinie żołnierzy carskich. Czasy się jednak zmieniły, przyszła niepodległość i cerkiew zamieniono w kościół katolicki, który sam Józef Piłsudski przekazał na rzecz wojska. Tak jest do dziś. Jestem trochę podwójnym proboszczem – mówi ks. Sławomir. Żołnierze chętnie korzystają z tego kościoła, czują się też związani z proboszczem, który jest zarazem pułkownikiem Wojska Polskiego. – Cieszę się, gdy zapraszany jestem na różne wojskowe uroczystości, czy to oficjalne, czy prywatne, to dla mnie sygnał, że moja praca jako kapelana wojskowego jest ludziom potrzebna – mówi ksiądz proboszcz.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół