• facebook
  • rss
  • 180 koni i 100 jeźdźców

    dodane 14.03.2013 00:15

    Na terenie Targów Lublin odbyły się Międzynarodowe Zawody Jeździeckie w Skokach przez Przeszkody oraz pokazy umiejętności koni i jeźdźców – wielkie, nie tylko sportowe wydarzenie.

    Do tej pory w Lublinie nie było zawodów rangi Cavaliady, choć małych klubów jeździeckich w naszym regionie nie brakuje. To właśnie zdecydowało, że organizatorzy, którzy wcześniej podobne imprezy organizowali w Poznaniu i Warszawie, postawili w tym roku na Lublin. – Miasto ma znakomite warunki do organizacji takich imprez. Hala Targów Lubelskich ma odpowiednią wielkość, a zaplecze pozwala na urządzenie stajni dla 200 koni. Bardzo mile zaskoczyła nas także frekwencja mieszkańców regionu. W sobotę na wieczorny show zabrakło biletów – mówi Magdalena Grzywa, rzecznik Cavaliady. Przygotowania do imprezy trwały trzy tygodnie. – Zadanie było bardzo trudne pod względem logistycznym, bo przyjechało 180 koni – mówi Magdalena Grzywa. W czasie imprezy rozegrano 11 konkursów, w których wzięło udział prawie 100 jeźdźców z 12 krajów. W puli nagród znalazło się ponad 300 tys. zł. Oprócz skoków przez przeszkody czy Halowego Pucharu w Zaprzęgach Parokonnych w programie było wiele nietypowych pokazów. W czasie Cavaliady widzowie zobaczyli araby z Janowa Podlaskiego i konie rasy małopolskiej. – To niesamowite, silne zwierzęta, które często są niedoceniane – podkreślają organizatorzy. Oprócz znawców tematu targi odwiedziło wiele rodzin z dziećmi, dla których zobaczenie koni z bliska było wielką atrakcją. – W Lublinie nie ma zoo. Konno po mieście też nikt nie jeździ, w naszym przypadku tak się składa, że nie mamy rodziny na wsi, więc dzieci pozbawione są w swoim najbliższym otoczeniu żywych zwierząt. A zainteresowanie synów końmi jest olbrzymie. Każdy program w telewizji, gdzie występują zwierzęta, wygrywa z najlepszymi zabawkami, więc nie mogliśmy przegapić takiej okazji, jak pokazanie dzieciom nie tylko zawodów, ale i show, które wzbudziło największy entuzjazm – mówi pan Karol Woźnicki z Lublina.

    Jeździectwo i skoki przez przeszkody należą do najdynamiczniej rozwijających się dyscyplin sportu. W krajach Europy Zachodniej pasjonują się nimi miliony ludzi. W każdym liczącym się mieście europejskim co roku odbywa się jakieś impreza jeździecka. Te najbardziej widowiskowe często mają miejsce w okresie zimowym i rozgrywane są w halach sportowych lub na terenach targowych, co gwarantuje komfort koniom i zawodnikom oraz, co najważniejsze, kibicom. Również w Polsce w ostatnich 20 latach obserwujemy niezwykły rozwój hippiki. Jednak halowych imprez jeździeckich na poziomie światowym jak do tej pory było u nas niewiele. Cyklicznie odbywały się one jak dotąd tylko w Poznaniu i Warszawie. Od tego roku na jeździeckiej mapie Polski pojawia się jeszcze Lublin. – Mamy nadzieję, że zawody te wpiszą się na stałe w kalendarz wydarzeń miasta – mówią organizatorzy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół