• facebook
  • rss
  • Czekali 100 lat

    dodane 18.07.2013 00:00

    Pierwszą łopatę wbił sam biskup Artur Miziński. Tak oficjalnie zaczęły się prace przy nowym kościele w Lublinie.

    Kościół w naszej dzielnicy jest bardzo potrzebny – uważają mieszkańcy Wieniawy. Wielu z nich to ludzie starsi, którzy na dalekie wyprawy na Mszę św. nie mogą sobie pozwolić. – Mam nadzieję, że doczekam tego kościoła. Mieszkam po drugiej stronie ulicy i teraz niemal codziennie zaglądam do naszej kaplicy. Kiedy stanie kościół, będę go widziała z mojego okna. To tak, jakby Pan Bóg był na wyciągnięcie ręki. Sił ubywa, więc gdyby przyszło mi zupełnie zaniemóc, widziałabym chociaż kościół z okna, a może nawet słyszałabym niedzielną Mszę, jeśli będziemy mieli nagłośnienie na zewnątrz – marzy pani Maria.

    Starania o budowę kościoła w tej części miasta trwały niemal... 100 lat. Pierwszy projekt świątyni pochodzi z 1920 roku, kiedy to ojcowie jezuici mający przy alejach Racławickich swój klasztor zamierzali wybudować również kościół. Plany pokrzyżował wybuch II wojny światowej. Po 1945 r. nowa władza o kościele na Wieniawie nie chciała słyszeć. Przez wiele lat lubelscy biskupi zabiegali o pozwolenie na budowę świątyni w tym miejscu. Bezskutecznie. Udało się to dopiero abp. Józefowi Życińskiemu. Jednak budowa nie była możliwa ze względu na nieuregulowane sprawy własnościowe działki, na której miał stanąć kościół. Ich wyjaśnianie zajęło osiem lat. – Teraz wszystko jest już wyprowadzone zgodnie z prawem i możemy zaczynać budowę. Nie potrafię powiedzieć, kiedy się zakończy. Na razie koncentrujemy się na fundamentach. Wszystkich proszę o modlitwę, to najlepsze wsparcie naszego dzieła – mówi ks. Mariusz Nakonieczny, proboszcz parafii bł. bp. Władysława Gorala. Na rozpoczęcie budowy został do parafii zaproszony bp Artur Miziński, który odprawił Mszę św., poświęcił plac pod budowę oraz wykopał pierwszą łopatę ziemi. – Cieszę się, że po tak wielu latach starań udało się dojść do tego momentu. Przed parafianami wielkie wyzwanie, ale i wielka radość z posiadania własnego kościoła. Otaczam to dzieło modlitwą i życzę Bożej opieki podczas wykonywania wszystkich prac – mówił bp Artur.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół