• facebook
  • rss
  • Zakwasy dla refleksji

    Justyna Jarosińska

    |

    Gość Lubelski 29/2013

    dodane 18.07.2013 00:00

    Szli 900 km, na przemian w deszczu i upale. 30 dni bez odpoczynku. Wszystko po to, żeby zmienić swoje życie. Dwóch pionierów nowatorskiego programu wróciło do Lublina.

    Tomek i Kamil zapoczątkowali najbardziej spektakularny etap resocjalizacyjnego projektu „Nowa Droga”. Wraz ze swoimi opiekunami Bartkiem i Andrzejem, po krótkim okresie przygotowawczym, przebyli niełatwą pielgrzymkę Szlakiem św. Jakuba z Lublina do Zgorzelca.

    Droga zwątpienia i odcisków

    „Nowa Droga” to polska wersja francuskiego programu „Próg”, dzięki któremu 8 na 10 skazanych młodocianych nie wraca na drogę przestępstwa. W polskim pilotażowym projekcie biorą udział mężczyźni do 24. roku życia. To 10 więźniów z lubelskiego aresztu, wybranych przez władze placówki i przygotowanych przez psychologa. Inicjatorem takiej formy resocjalizacji młodocianych więźniów w Polsce jest lubelskie Stowarzyszenie „Postis”.

    – Naszym celem jest nie tylko wędrówka, która jest głównym elementem francuskiego programu resocjalizacyjnego – podkreśla Barbara Bojko-Kulpa, prezes stowarzyszenia. – Chodzi też o to, by młodego człowieka, który wyszedł z zakładu karnego, wprowadzić w normalne życie, w normalną pracę. Podczas pielgrzymki drogą św. Jakuba Tomek i Kamil oraz ich opiekunowie odwiedzili 30 parafii i zgromadzeń zakonnych, w których znaleźli miejsca noclegowe. Ich wędrówka objęła 9 diecezji. Były momenty zwątpienia, zakwasy i odciski. Droga była wyzwaniem dla podopiecznych programu, ale także dla ich opiekunów. – Były chwile, że nie miałem siły ustać pod prysznicem – opowiada Andrzej, emerytowany strażnik więzienny, który na Szlaku św. Jakuba towarzyszył Tomkowi. Obaj młodzi mężczyźni chcieli coś zmienić w swoim życiu. I obaj wierzą, że są w stanie zerwać z przeszłością. – Dziś inaczej już patrzę na wiele rzeczy – mówi Tomek. – Cieszę się, że przeszedłem tę wędrówkę. Dzięki niej przemyślałem sobie wszystko. – Często nie miałem siły, żeby iść i przychodziły momenty załamania, ale udało się i to jest najważniejsze – dodaje Kamil. – Mam nadzieję, że moje życie od tej pory będzie wyglądało inaczej.

    Moralny sukces

    W spotkaniu podsumowującym ten etap przedsięwzięcia „Nowa Droga” wziął udział m.in. odpowiedzialny za więziennictwo wiceminister sprawiedliwości Stanisław Chmielewski. Obecny był również bp Mieczysław Cisło, który podkreślał, że żaden człowiek w oczach Boga nigdy nie jest stracony i że zawsze można wrócić do normalnego życia. Gratulował także Kamilowi i Tomkowi wytrwania w pielgrzymowaniu. – To moralny sukces, że ci młodzi mężczyźni się nie załamali i nie zawrócili z drogi. To znak, że można na nich liczyć, i szansa, że podejmą się nowych wyzwań – mówił. Biskup Mieczysław opowiedział także historię swojego wcześniejszego spotkania z Kamilem w lubelskim areszcie. – Podczas rekolekcji, które tam głosiłem, podarowałem mu Pismo Święte. Projekt „Nowa Droga” to w Polsce zupełnie nowe podejście do resocjalizacji młodych więźniów. – Po pierwszym etapie, którym jest wędrówką Szlakiem św. Jakuba, młodzi ludzie, którzy są w projekcie, mają zagospodarowane życie na najbliższe półtora roku – tłumaczy B. Bojko-Kulpa. – Już wkrótce Tomek i Kamil, jako pierwsi, odbędą specjalistyczne szkolenie wskazane przez ich przyszłego pracodawcę. Po miesięcznym okresie przygotowawczym pójdą na 5-miesięczny staż, a potem podpiszą umowę o pracę na rok. Ich życie po wyjściu z zakładu karnego będzie bez wątpienia wyglądało inaczej niż wielu kolegów z celi. W drogę po nowe życie wyruszyli właśnie z Lublina kolejni podopieczni projektu. To Michał i Sławek. Czy dadzą radę wytrwać na tej niełatwej drodze zmian, czas pokaże.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół