• facebook
  • rss
  • Droga do Matki

    dodane 01.08.2013 00:15

    420 km wspólnej podróży. Wiara i pasja jazdy na rowerze. 37 osób z chełmskich parafii po raz kolejny odwiedziło Częstochowę.

    Pielgrzymka z Chełma na Jasną Górę trwała pięć dni. Cykliści wyjechali 15 lipca i dotarli na miejsce 20. Organizatorem wyprawy były chełmskie grupy rowerowe: „Aqua East” i „Odnowa”. Hasłem tegorocznego pielgrzymowania były słowa Benedykta XVI: „Trwajcie mocni w wierze”. To był czas, jak wspominają uczestnicy pielgrzymki, pięknych kazań, rozważań, rozmów, wspólnych modlitw i poszukiwania odpowiedzi na nurtujące pytania, począwszy od techniki jazdy rowerem, po duchowy aspekt ludzkiej egzystencji. Pani Ewa wybrała się na pątniczy szlak na ponad 20-letnim rowerze „Ukraina”, który nie miał przerzutek. W trudzie podróży towarzyszył jej 14-letni syn Filip – najmłodszy uczestnik pielgrzymki. Prawdopodobnie to głównie dzięki jego wsparciu udało jej się dotrzeć do celu. – Dla wielu z nas była to swojego rodzaju lekcja pokory, hartu ducha, miłości syna do matki i głębokiej wiary w to, że się uda – opowiada Ewa Krawczuk, uczestniczka pielgrzymki.

    Rowerów podobnych do tego, na którym jechała pani Ewa, było znacznie więcej. Wieloraki był nie tylko sprzęt, na którym pątnicy wybrali się do Jasnogórskiej Królowej. Różnorodne było również środowisko, które zintegrował duszpasterz i duchowy przewodnik pielgrzymujących cyklistów ks. Karol Mazur z parafii Świętej Rodziny. Najstarszy uczestnik pielgrzymki miał 68 lat. Na szczęście dla większości cyklistów tegoroczna pielgrzymka miała nieco inny charakter niż wcześniejsze. – Tym razem nastawiliśmy się na spokojny przejazd, w tempie spacerowym, realizując przy okazji zwiedzanie mijanych miejsc – opowiada ks. Karol. – Pomimo 41 lat była to moja pierwsza wyprawa na Jasną Górę – wspomina Ewa Krawczuk. – Czułam, że tego w życiu mi brakuje, spełniłam swoje marzenie, sprawdziłam samą siebie, wzbogaciłam się duchowo, a przy tym poznałam ludzi, którzy na zawsze w pewien sposób będą mi bliscy. Za rok zamierzam ponownie pielgrzymować, tym razem jednak w towarzystwie męża, a może i syna.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      Reklama

      przewiń w dół