• facebook
  • rss
  • Myśliciel zapomniany?

    dodane 31.10.2013 00:15

    Jego koncepcje i założenia wykorzystuje się na wszystkich kontynentach z zastosowaniem w różnych dziedzinach naukowych. Tymczasem w Polsce skupiamy się zazwyczaj na wątkach sentymentalnych i pobocznych związanych z jego osobą.

    Katedra Personalizmu Chrześcijańskiego wraz z Instytutem Jana Pawła II zorganizowała na KUL-u Międzynarodową Konferencję Naukową na temat myśli personalistycznej Karola Wojtyły. – To sympozjum było poświęcone nam, Polakom, żebyśmy pozbyli się kompleksów, że nie mamy myślicieli, że nie mamy oryginalnych filozofów. O polskich filozofach pisze się mało, bo poświęca się uwagę myślicielom obcym. Mamy kompleks, który jest pozostałością po czasach zniewolenia naszego narodu – powiedział ks. prof. Krzysztof Guzowski, kierownik Katedry Personalizmu Chrześcijańskiego na KUL. Na konferencję zaproszono najwybitniejszych znawców myśli Jana Pawła II z Hiszpanii, Włoch, Meksyku, Peru, Danii i Polski. Myśl Karola Wojtyły doceniana jest bowiem na całym świecie. Jego koncepcje i założenia wykorzystuje się na wszystkich kontynentach z zastosowaniem w różnych dziedzinach naukowych. Tymczasem w Polsce skupiamy się zazwyczaj na wątkach sentymentalnych i pobocznych związanych z jego osobą. – A przypomnieć trzeba, że Wojtyła jako papież nadal był wierny założeniom swego personalizmu. Trzeba to odzyskać, trzeba zacząć coś nowego w tym względzie – mówi ks. Guzowski.

    Paradoks Wojtyły

    Nowością spojrzenia na rzeczywistość człowieka u Wojtyły jest punkt wyjścia. Jest nim koncepcja człowieka jako osoby. Oznacza to, że definiujemy człowieka jako istotę zdolną do relacji z Bogiem i człowiekiem poprzez zdolność do dialogu zawartą w nim samym. – Nie było jeszcze sympozjum poświęconego Janowi Pawłowi II jako wybitnemu myślicielowi. Wcześniej mówiono o różnych problemach i zagadnieniach, którymi on się zajmował. Tematami bieżącymi zajmują się właściwie wszyscy. Natomiast geniusz Wojtyły polega na tym, że sam wymyślił własny sposób oceny rzeczywistości przez pryzmat własnej koncepcji osoby – stwierdzi Guzowski. Człowiek realizuje się w pełni w odniesieniu do prawdy i dobra. – Dziś ta koncepcja jest zupełnie zapomniana. Mówienie, że zajmujemy się człowiekiem, niewiele nam mówi. Paradoksem jest to, że Wojtyła stworzył tak oryginalny system filozoficzny, iż bywał niezrozumiały przez współczesnych mu filozofów, także na KUL-u. – Była to pierwsza tego typu konferencja w Polsce, która pokazuje Karola Wojtyłę jako wybitnego myśliciela polskiego, stawianego przez zachodnich profesorów na równi z głównymi przedstawicielami świata nauki XX i XXI wieku – powiedział ks. Grzegorz Barth z KUL.

    Osoba jest centrum

    Personalizm to system, w którym fenomen osoby stanowi centrum i punkt wyjścia dla wszelkich analiz oraz interpretacji całej rzeczywistości. Okres narodzin personalizmu w Polsce przypadał na czas, kiedy na kontynencie europejskim dominowały dwie wrogie człowiekowi ideologie. Doświadczyło ich boleśnie społeczeństwo polskie. Dominującą filozofią, a nawet nową religią, wprowadzaną przez władze komunistyczne w powojennej Polsce, był marksizm, który odrzucał Boga oraz redukował wartość jednostki. Przedstawiciele polskiego personalizmu i hierarchowie Kościoła katolickiego sprzeciwiali się marginalizowaniu roli człowieka, ateizacji społeczeństwa oraz etycznym następstwom tych procesów, np. aborcji. Personalizm dowartościowuje zarówno osobę, jak i społeczeństwo, komunizm ceni tylko kolektyw.

    Sympozjum to nie nuda

    O wyjątkowości metody naukowej Wojtyły wykład wygłosił Hiszpan Juan Manuel Burgos. Do ciekawszych prelekcji należały też wystąpienia Attilio Danese z Włoch, o znaczeniu personalizmu w pedagogice, oraz Jorge Olaechea Cartera z Peru na temat wkładu, jaki wniosła „Osoba i czyn” do psychoterapii. Natomiast ks. Alfred Wierzbicki podczas swojego wykładu poszukiwał w poezji Wojtyły esencji personalizmu.

    Nietzsche, Sartre czy Wojtyła?

    Dzisiaj panuje moda na nihilizm Nietzschego i na egzystencjalizm artystyczny Sartre’a w wydaniu współczesnych filozofów. Moda na personalizm Wojtyły rodzi się powoli. Jednak nie może to być tylko komentarz do jego myśli, ale też rozwijanie i zastosowanie w różnych dziedzinach życia. – Witać tu braki. Należy rozpocząć nową epokę w nauce, bo nadszedł już czas, by doceniać polskich naukowców i myślicieli – mówi ks. Guzowski.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół