• facebook
  • rss
  • Poczekajka gra

    dodane 14.11.2013 00:15

    Ożyła historia sprzed 150 lat. Wielki dyktator Marian Langiewicz ze swym adiutantem Henryką Pustowójtówną, którą ponoć szalenie kochał, odwiedzili plebanię pewnego księdza…

    Trudne zadanie stanęło przed amatorskim teatrem przygotowującym w ramach cyklu „Spotkania z historią” spektakl zatytułowany „Dyktator” według Jerzego Żuławskiego. Tym samym postaci z powstania styczniowego, o których uczy się w szkole, ożyły w amfiteatrze na Poczekajce. – Listopad jest ważnym miesiącem w historii Polski. Świętowanie odzyskania niepodległości, skłania do przyjrzenia się minionym wydarzeniom, które były udziałem Polaków. Zanim Polska wróciła na dobre na mapy świata, nasi rodacy próbowali kilkakrotnie pokonać zaborców i wywalczyć sobie niepodległość. Jak wiemy: bezskutecznie, jednak nie był to wysiłek daremny i próżna ofiara. Każde z powstań jednoczyło Polaków i przypominało światu, że dawna Rzeczpospolita, której na mapach już nie ma, w rzeczywistości istnieje dalej w sercach jej obywateli, a polskości ze świadomości ludzi tak łatwo nie da się wykorzenić, mimo licznych represji, szykan i zsyłek – mówił Sławomir Krzyżanowski, wprowadzając publiczność w tło historyczne powstania styczniowego. Przygotowanie spektaklu było nie lada wyzwaniem nie tylko ze względu na rozmiar dzieła, ale i z powodu języka, jakim bohaterowie się posługiwali. – Jesteśmy teatrem amatorskim, ale chcieliśmy najlepiej jak to możliwe przygotować teksty, scenografię i kostiumy.

    Musieliśmy dokonać wyboru fragmentów sztuki, gdyż jej pierwotny rozmiar i przekazywane treści nie zmieściłyby się na małej scenie. Mam nadzieję, że nasz wysiłek się udał, a publiczność dała się porwać w czasy powstania, dylematy dowódcy, wątpliwości księdza proboszcza i rozterki bohaterów – mówi Dariusz Boruch, jeden z aktorów. Amfiteatr na Poczekajce to dobre miejsce, by zaprosić widownię, która chętnie przychodzi na organizowane tu spotkania. – Chcemy, by to miejsce żyło, by odbywały się tu różne spotkania, by nasi parafianie i licznie odwiedzający nas goście mogli czerpać jak najwięcej dobrych i pożytecznych rzeczy – mówią kapucyni. Spektakl przygotowano w ramach działań Franciszkańskiego Centrum Kultury Chrześcijańskiej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół