• facebook
  • rss
  • Niemcy chcą poznać Lublin

    Agnieszka Gieroba

    dodane 20.11.2013 12:40

    Münster jest jednym z partnerskich miast Lublina. Obywatelskie Stowarzyszenie Lublin - Münster chce, by mieszkańcy obu miast wiedzieli o sobie jak najwięcej, stąd drugi już konkurs fotografii.

    Niektóre partnerstwa miast są tylko na papierze. Nie dotyczy to jednak niemieckiego Münster, a wszystko za sprawą mieszkańców obu miast. - Niemcy są bardzo otwarci i ciekawi Polski, w tym Lublina, który wydaje się im miastem niemal Dalekiego Wschodu. Mieszkańcy Lublina natomiast ciekawi są zachodnich sąsiadów i nie chodzi tu tylko o oficjalne państwowe relacje czy wymianę na poziomie władz lokalnych, ale o codzienne życie, zainteresowania, rozwiązania różnych problemów. Dlatego powstało Obywatelskie Stowarzyszenie Lublin - Münster, które pomaga poznawać się mieszkańcom obu miast na najniższym poziomie - czyli poziomie zwykłego codziennego życia - mówi Marta Jędrych, prezes Stowarzyszenia. Wielokrotnie już mieszkańcy Lublina gościli w Münster i mieszkańcy Münster gościli w Lublinie. Żeby jednak dać się poznać szerszej społeczności, oba miasta angażują się w różne projekty. Jednym z nich są konkursy fotografii. W ubiegłym roku każdy mógł wziąć udział w konkursie fotograficznym poświęconym pejzażom Lubelszczyzny i Münsterland, w tym roku do konkursu stanęły najpiękniejsze kościoły. Jury w Niemczech wybierało najlepszą fotografię z Lublina, zaś lubelskie jury najlepszą fotografię z Münster. 50 najlepszych prac można oglądać zarówno w naszym mieście, jak i w Münster. Laureatami z Lublina zostali: Krzysztof Wojtanowski za zdjęcie kościoła Dominikanów, Małgorzata Sobiesiak za zdjęcia kościoła Karmelitów i Katarzyna Weremko za zdjęcie kościoła z Matczyna przeniesionego do skansenu.

    Wystawę można oglądać w Ratuszu do 30 listopada.
     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół