• facebook
  • rss
  • KUL ma 95 lat

    ks. Rafał Pastwa

    dodane 07.12.2013 08:30

    Katolicki Uniwersytet Lubelski obchodzi 95 rocznicę istnienia. Na przestrzeni lat borykał się z przeciwnościami, także i obecnie zmaga się z wieloma wyzwaniami i problemami. KUL nadal potrzebny jest Polsce wraz z całym bogactwem idei i tradycji.

    8 grudnia Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II będzie obchodził 95. rocznicę powstania. W tym dniu o 9.30 w kościele akademickim KUL zostanie odprawiona uroczysta Msza św. w intencji studentów, pracowników i dobrodziejów uniwersytetu. W godz. 10-15 rektor KUL zaprasza również do odwiedzin i bezpłatnego zwiedzania wraz z przewodnikiem Muzeum Uniwersyteckiego Historii KUL. Dla wszystkich gości przewidziane są okolicznościowe pamiątki.

    Geneza Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego jest ściśle związana z osobą ks. Idziego Radziszewskiego - inicjatorem powołania do życia tej uczelni i jej pierwszym rektorem (1918-1922). Należał on do pokolenia Polaków, których dzieciństwo i młodość upływały w trudnym okresie niewoli, ale którzy byli równocześnie szczęśliwymi świadkami odzyskania przez Polskę niepodległości. W czerwcu 1918 roku komitet przeniósł się do kraju, by kontynuować rozpoczęte dzieło. Inicjatywę założenia uniwersytetu katolickiego zaakceptował Episkopat Królestwa Polskiego, zgromadzony w Warszawie na konferencji 26 i 27 lipca 1918 roku, obradując pod przewodnictwem wizytatora apostolskiego w Polsce - Achillesa Ratti (późniejszego papieża Piusa XI). Biskupi udzielili ks. Radziszewskiemu pełnomocnictwa do prowadzenia dalszej działalności organizacyjnej, mianując go rektorem nowo powstałej uczelni. Zaraz potem ks. Radziszewski rozpoczął starania o uzyskanie aprobaty Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Wstępną koncesję tego ministerstwa na założenie prywatnego uniwersytetu otrzymał 6 września 1918 roku. Warunki pozwoliły na zorganizowanie czterech wydziałów: teologicznego, prawa kanonicznego i nauk moralnych, prawa i nauk społeczno-ekonomicznych oraz nauk humanistycznych.

    Inauguracja odbyła się 8 grudnia 1918 roku w tymczasowej siedzibie, jaką stanowił gmach Lubelskiego Seminarium Duchownego, udostępniony dzięki biskupowi Marianowi Leonowi Fulmanowi, zaprzyjaźnionemu z ks. Radziszewskim z czasów jego pobytu we Włocławku. Dzięki staraniom pierwszego rektora uniwersytet zaczął zdobywać dalsze uprawnienia. Wydziały kościelne uzyskały podstawę prawną aktem abp. Mohylewskiego, ks. Edwarda Roppa z dnia 23 października 1918 roku, na mocy którego zostały przelane prawa z Akademii Duchownej w Piotrogrodzie na Uniwersytet Lubelski na pierwszy rok akademicki 1918/1919. Wkrótce po wygaśnięciu tych praw zastąpił je papieski akt erekcyjny z dnia 25 lipca 1920 roku, upoważniający oba wydziały kościelne do nadawania stopnia licencjatu i doktoratu. Dzięki staraniom ks. Radziszewskiego o uprawnienia dla wydziałów świeckich ministerstwo zgodziło się na utworzenie w czerwcu 1922 roku przy Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie komisji (złożonej z profesorów lwowskich i lubelskich), przed którą mieli zdawać egzaminy studenci z Wydziału Prawa i Nauk Społeczno-Ekonomicznych Uniwersytetu Lubelskiego.

    Innym ważnym problemem dla nowej instytucji było zdobycie własnej siedziby. Po wielu staraniach ks. Radziszewskiego i jego współpracowników uzyskano gmach będący niegdyś własnością dominikanów-obserwantów, przekształcony następnie na szpital wojskowy. Za zgodą naczelnika państwa Józefa Piłsudskiego został on przeniesiony do Chełma, a budynek zaczęto przystosowywać dla uniwersytetu. 8 stycznia 1922 roku oddano do użytku wyremontowaną część wschodnią. Wkrótce po uroczystym przeniesieniu uczelni do nowej siedziby, zmarł w Lublinie na zapalenie płuc ks. Idzi Radziszewski 22 lutego tegoż roku. Pogrzeb był wielką manifestacją całego miasta, a także uczestników z całej Polski. W dzień pogrzebu, 25 lutego, nad jego mogiłą przy ul. Lipowej w Lublinie przedstawiciele różnych grup społecznych ślubowali kontynuować rozpoczęte dzieło i dochować wierności idei Uniwersytetu Katolickiego.

    Dzisiaj Uniwersytet potrzebuje wsparcia zarówno środowisk świeckich, jak i kościelnych. Zmaga się bowiem z wieloma problemami, nie tylko finansowymi, choć te są wyraźne. Wynika to z faktu, że KUL jest tylko w 60 proc. dotowany przez państwo. Pozostała kwotę musi wygenerować sam.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • kkl
      07.12.2013 15:39
      I ja studiowalam na KUL -u w latach 1959 - 1964 r. Trudny okres,ciekawi pracownicy naukowi i administracyjni ,interesujacy koledzy i kolezanki w tym ksieza i zakonnice.
      Mieszkalam w trudnych warunkach w kilku akademikach ale czlowiek chcial zdobywac wiedze i cos w tamtym czasie osiagnac.Udalo sie.Cieplo wspominam s.Urszulanke kierowniczke akademika na ul Chopina - w domu profesora w ostatnim r. studiow.Ponadto prof. Losia,ks.M. Zywczynskiego,lektorke j. lacinskiego z pierwszych trzech lat studiow oraz p.Martyniakowa ,lektorke j.francuskiego.
    • wkg21
      07.12.2013 19:20
      Z Katolickim to chyba juz zostala tylko nazwa.
    • klara
      07.12.2013 20:22
      Ja studiowałam na KUL-u w latach 80 - tych. Wtedy była to jeszcze uczelnia katolicka. Teraz nie wspomagam tej uczelni datkami, bo zatraciła swój katolicki charakter.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół