• facebook
  • rss
  • Sztuka musi mieć odbiorcę

    Justyna Jarosińska

    |

    Gość Lubelski 50/2013

    dodane 12.12.2013 00:15

    Co z tego, że dziecko jest genialne, gdy nie ma gdzie pokazać swoich umiejętności? – pyta Anna Fornal prezes i twórca Stowarzyszenia, które wspiera młode talenty.

    W 1995 r. Anna Fornal, długoletnia już wówczas nauczycielka muzyki w Ogólnokształcącej Szkole Muzycznej I i II st. im. Karola Lipińskiego, postanowiła skupić ludzi z różnych środowisk, dla których talenty dzieci i młodzieży są wartością bezcenną. Tak powstało Stowarzyszenie „W stronę sztuki”. Od początku do jego kręgu wchodzili ludzie często od strony zawodowej niezwiązani ze sztuką: biznesmeni, lekarze, publicyści, ale również tacy, którzy z nią na co dzień obcują: malarze, architekci czy muzycy. Wszystkim chodziło o to, by dać młodym możliwość zaprezentowania większej liczbie odbiorców swoich umiejętności. – Dziś, gdy kształcenie artystyczne przerasta możliwości nawet dobrze sytuowanych rodzin, nasze Stowarzyszenie poszukuje wsparcia wśród osób w kraju i za granicą, które każdemu utalentowanemu dziecku są w stanie stworzyć szansę stania się artystą – mówi Anna Fornal.

    Pokazać ich światu

    Stowarzyszenie promuje dzieci i młodzież nie tylko z Lublina i regionu lubelskiego, ale również z Ukrainy, Białorusi, Słowacji, Francji i Chile. W 204 koncertach Stowarzyszenia wzięło udział ponad 4600 młodych muzyków i kompozytorów, a także poeci i recytatorzy. Koncert, który odbył się w pierwszą niedzielę grudnia w Trybunale Koronnym w Lublinie, był 205. koncertem pod patronatem „W stronę sztuki”. – Zazwyczaj w roku przygotowujemy trzy koncerty – opowiada pani prezes. – W styczniu mamy „Wieczór z kolędą”, jeden z najbardziej prestiżowych koncertów kolęd w Lublinie. W maju organizujemy koncert zatytułowany „Ogród talentów”, w którym prezentujemy laureatów konkursów ogólnopolskich i międzynarodowych, a w grudniu właśnie staramy się promować młodych twórców.

    Sztuka jest żywa i może istnieć tylko wtedy, gdy ma odbiorcę. My naszym stypendystom właśnie tego odbiorcę zapewniamy. Stowarzyszenie „W stronę sztuki”, po osiemnastu latach działalności może poszczycić się wybitnymi nazwiskami swoich wychowanków. Michał Wajda-Chłopicki to znany i uznany młody polski kontratenor. – W swoim życiorysie napisał, że był naszym stypendystą – podkreśla Anna Fornal. – Podobnie jak pierwsza wiolonczelistka w Filharmonii Narodowej Ola Ohar. Pamiętam, kiedyś kupiliśmy specjalnie sprowadzony z Włoch akordeon dla naszego stypendysty, ówczesnego studenta katowickiego wydziału muzyki jazzowej Marka Tarnowskiego – wspomina pani Anna. – Do dziś na każdym koncercie mówi o naszym Stowarzyszeniu.

    Wyłowić talent

    Aktualnie artyści z całej Polski zgłaszają swoje aplikacje do udziału w koncertach organizowanych przez Stowarzyszenie „W stronę sztuki”. – My nie fundujemy stypendiów, nie mamy takich możliwości – informuje Anna Fornal. – Wierzę, że kiedyś będziemy mieć takiego mecenasa, opiekuna ekonomicznego, który będzie chciał wesprzeć naszą działalność. Obecnie staramy się pozyskiwać fundatorów dla młodych twórców, ale sami tego nie firmujemy. Naszym zadaniem jest wyławianie talentów. Do tego zostaliśmy powołani, a że przy okazji Bóg obdarzył mnie darem bezbłędnego wyczuwania prawdziwego talentu, więc staram się ten dar wykorzystywać. Stowarzyszenie „W stronę sztuki” jest jedyną w regionie organizacją pozarządową wszechstronnie i systematycznie zaangażowaną w promocję i rozwój młodzieży utalentowanej artystycznie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół