• facebook
  • rss
  • Będzie San Francisco?

    ks. Rafał Pastwa

    |

    Gość Lubelski 07/2014

    dodane 13.02.2014 00:00

    O tym, że na Lubelszczyźnie znajdują się złoża bursztynu, mówi się od lat. Czy jednak nasze województwo stanie się centrum jego wydobycia?

    Udokumentowane złoża bursztynu w naszym województwie znajdują się na terenie gminy Niedźwiada i noszą nazwę Górka Lubartowska. Według niektórych danych mogą występować także na terenie gminy Ostrówek w powiecie lubartowskim. Górka Lubartowska tworzy mułkowo-piaszczyste osady deltowe górnego eocenu, zawierające bursztyn – tak wynika z danych Państwowego Instytutu Geologicznego. – Pokłady bursztynu występują na zachodnim obrzeżeniu Zatoki Gdańskiej oraz na obszarze północnej Lubelszczyzny – mówi Mirosław Rutkowski, rzecznik prasowy instytutu.

    Pierwszy krok

    Do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego wpłynęły dwie propozycje dotyczące dzierżawy nieruchomości gruntowych położonych na terenach nabytych uprzednio pod planowane lotnisko w Niedźwiadzie od firm: Amber Stones i ARS-POOL sp. z o.o. – Firma Amber Stones chce wydzierżawić 24 działki położone w gminach Niedźwiada i Ostrówek. Jednocześnie deklaruje prowadzenie prac metodą jak najmniej uciążliwą dla środowiska – mówi Beata Górka, rzecznik prasowy marszałka województwa lubelskiego. Do tego tematu bez entuzjazmu podchodzi wójt gminy Ostrówek.

    – Zostały wydane dwie lokalizacje do przeprowadzenia badań. Jedna znajduje się w miejscowości Leszkowice – mówi Krzysztof Karczmarz, wójt gminy Ostrówek. – Zdarzało się dawniej, że tu i ówdzie przy kopaniu studni mieszkańcy znajdowali bursztyn. Zaczęto więc w latach 90. badać to dokładniej. Na tej podstawie pewien jubiler z Garwolina zaczął także szukać złóż tego surowca. Ale w wyniku prac związanych z budową lotniska poszukiwania wstrzymano. Lotnisko jednak nie powstało. Teraz wrócił temat bursztynu – dodaje wójt.

    Obiecanki

    Mieszkańcy gminy Ostrówek są jednak dalecy od hurraoptymizmu. – Miało u nas być kiedyś już lotnisko. Potem pojawił się temat budowy elektrowni gazowo-parowej. Potem robiono odwierty w poszukiwaniu złóż ropy. Nic nie wyszło – komentuje wójt. W tej chwili trwa pierwszy etap, kiedy firmy zgłaszają się po koncesje na badania złóż bursztynu. Zależy, czy badania udostępnią, czy zachowają dla siebie. Gdyby się okazało, że złoża istnieją, to firma wejdzie na dany teren jako ekipa wydobywcza. Istnieją dwie możliwości wydobywania bursztynu. Pierwsza to hydrauliczna, polegająca na tym, że pod ciśnieniem wpompowuje się wodę, a bursztyn wypływa na powierzchnię, bo jest lżejszy. Druga to metoda odkrywkowa, która wymaga wydobywania surowca za pomocą specjalnego sprzętu. – Bursztyn u nas jest. Ale trzeba zlokalizować dokładnie, na jakim terenie. Musi być wpierw zmieniony plan zagospodarowania przestrzennego. Myślę, że zanim dojdzie do wydobycia, miną rok albo dwa – mówi Janusz Marzęda, wójt gminy Niedźwiada.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół