• facebook
  • rss
  • Pójdę, gdzie mnie poślesz

    dodane 20.02.2014 00:00

    Dwadzieścia ekip po siedem osób – sześciu świeckich i jeden ksiądz. Od 6 marca wyruszą po kolei do wszystkich parafii archidiecezji lubelskiej, by przybliżać ludziom prawdę o zbawieniu.

    Jest ich ponad 140 osób. Jedni są bardzo młodzi wiekiem, inni młodzi duchem. Wszyscy chcą swój czas i energię poświęcić, by każdy wierzący bądź wątpiący, który się z nimi spotka, mógł powiedzieć, że dzięki temu, co usłyszał i doświadczył, zobaczył Chrystusa żywego. Już dosłownie za kilka dni rozpocznie się niecodzienny projekt ewangelizacyjny zatytułowany „Przyjdź do Źródła. Rekolekcje dla spragnionych”. Będzie to forma przygotowania do peregrynacji relikwii Krzyża Świętego w parafiach naszej archidiecezji. Przygotowaniem zajmą się ekipy ewangelizacyjne, które przez prawie 6 lat będą prowadziły specjalne 4-dniowe rekolekcje w duchu nowej ewangelizacji. Treścią rekolekcji będzie głoszenie kerygmatu, czyli podstawowych prawd Ewangelii.

    Stare jak nowe

    Ewangelizatorzy, by jak najlepiej podołać temu niełatwemu zadaniu, trzykrotnie uczestniczyli w Dąbrowicy pod Lublinem w specjalnych rekolekcjach, które miały na celu przygotować ich do świadczenia o Chrystusie. Uczyli się, jak powinna wyglądać nowa ewangelizacja, którą będą prowadzić, co mają głosić oraz w trakcie ostatniej serii, jak to robić. – Stare metody ewangelizowania to homilia, katecheza i konfesjonał – mówił podczas spotkania ks. Michał Zybała, koordynator ds. nowej ewangelizacji w archidiecezji lubelskiej. – Nie należy tego odrzucać. Chodzi jedynie o nową jakość tego wszystkiego. Nowa ewangelizacja ma być nowa w zapale. Stare rzeczy robimy z nowym zapałem i w nowej jakości. Przyszli ewangelizatorzy tuż przed przystąpieniem do dzieła mieli okazję również wysłuchać i nauczyć się, jak powinno wyglądać dobre świadectwo. Będzie to w końcu jedna z ich formy posługiwania. Rady dotyczące zarówno formy, jak i treści dawał ks. Józef Hałabis. – Dobre świadectwo ma cztery cechy – podkreślał. – Przede wszystkim musi być radosne, bo mówi o działaniu Boga w życiu każdego z nas, niesie więc radosną treść i skupia się na tym, co Bóg robi w moim życiu. Wzorcowe świadectwo musi być krótkie. W ten sposób jest skuteczne, bo kieruje uwagę na działanie Boga, a nie na wątki poboczne. W treści świadectwa w centrum musi być Jezus. Zaś czwartym, jakby dodatkowym punktem jest zasada, że powinno dotyczyć konkretnych wydarzeń. Chodzi o to, by przedstawić problem, z którym kiedyś się zmagaliśmy, a który Jezus przemienił. Takie świadectwo jest po prostu przekonujące. Ksiądz Józef sugerował również, że dobrze jest napisać sobie świadectwo na kartce, kilkakrotnie je przeczytać i usunąć to, co w nim zbędne lub dodać, co istotne. – Warto też nauczyć się go na pamięć, nawet jeśli kartkę będziemy mieć w kieszeni – przekonywał.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół