• facebook
  • rss
  • Bóg bliski czy daleki?

    jad

    dodane 18.03.2014 08:59

    Prezentujemy książkę odnalezioną po śmierci abp. Józefa Życińskiego w jego komputerze.

    Odkąd pojawił się człowiek, natura wyposażała go tak, by jak najlepiej przystosował się do warunków, w których żyje. I tak przez tysiąclecia rozwijał się drapieżnik, którego celem było przeżycie i zachowanie gatunku. Aż wreszcie u goniącego głównie za pożywieniem stwora nieśmiało zaczął pojawiać się zupełnie nowy typ refleksji – kompletnie niepraktyczny. Po co żyję, skąd się wziąłem, "dlaczego jest raczej coś niż nic", KTO za tym stoi i jakie są tego konsekwencje. Człowiek zaczął stawiać pytania o miejsce Boga w świecie. Już samo pojawienie się takiego pytania w mózgu urodzonego drapieżcy jest niezwykle ciekawe. Chrześcijaństwo naucza, że każdy człowiek ma w sobie iskrę Bożą, która pozwala mu dzięki rozumowi odkrywać porządek świata i w tym porządku poszukiwać zamysłu samego Stwórcy.

    Najnowsza książka arcybiskupa Józefa Życińskiego "Transcendencja i naturalizm" doskonale wpisuje się w ten nurt. Jest ona zapisem wykładów, które wygłosił nieżyjący już hierarcha na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w roku akademickim 2004/2005. Jako że jest to publikacja o charakterze naukowym, język jej w pierwszym kontakcie jest trudny. Jednak warto podjąć wysiłek. Arcybiskup Życiński proponuje bowiem czytelnikowi wspólne przyglądanie się prawom przyrody i ewolucji, a jednocześnie zestawia tę refleksję z chrześcijańskim kreacjonizmem. Jak dowodzi, jedno drugiego nie wyklucza, nie ma sprzeczności. "W Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy" (Dz 17,28) – to krótkie zdanie po przeczytaniu książki abp. Życińskiego nabiera rumieńców.

    Biskup filozof twórczo rozwija tezę, że cały wszechświat istnieje w Bogu, ale Go nie wyczerpuje. Wynika stąd tyle, że każde stworzenie, wszystkie prawa przyrody, każdy element natury istnieje w Bogu i dzięki Bogu. Taki Bóg jest bardzo bliski, a jednocześnie zachowuje swoją odrębność wobec świata. Nie jest tożsamy (jak twierdzą panteiści) ze światem. Bliskość Boga, którą uświadamia książka abp. Życińskiego, napawa optymizmem. Metropolita napisał: „Ewolucja biegnąca przez miliardy lat w stronę świadomości i sensu byłaby przedsięwzięciem okrutnym, gdyby obdarzała nas wrażliwością po to, byśmy wśród dyskusji o harmonii i pięknie przeżywali bolesny dramat osobistego zapadania w ostateczną nicość”. W ten sposób z wydawałoby się czysto naukowych i abstrakcyjnych dociekań filozoficznych dochodzimy nie tylko do zupełnie praktycznych wniosków, ale przede wszystkim do samego źródła chrześcijańskiej radości.

    Dla wszystkich zainteresowanych tym tematem 18 marca "Gość Lubelski" wraz z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim zorganizował w Muzeum na Zamku Lubelskim spotkanie poświęcone książce. Książkę wydało Ceopernicus Center Press. Wstępem opatrzył ks. Michał Heller. Już 19 marca publikacja ma się pojawić w dobrych księgarniach.

    Dyskusja wokół książki i postaci nieżyjącego metropolity lubelskiego będzie pierwszym dużym wydarzeniem w ramach akcji "Widzisz wyraźniej, rozumiesz więcej" prowadzonej wspólnie przez "Gościa Lubelskiego" i Katolicki Uniwersytet Lubelski. Jej zadaniem jest edukowanie, wywoływanie debaty, wyjaśnianie ważnych, ciekawych i intrygujących tematów społecznych. W akcję włączyli się dziennikarze "Gościa", studenci i pracownicy naukowi KUL. Materiały przygotowywane w ramach akcji można śledzić na specjalnej podstronie.

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • _jasiek
      18.03.2014 11:13
      Wiadomo, że Zmarły był zwolennikiem hipotezy Darwina. Jednak hipoteza pozostaje hipotezą.
    • Stanisław_Miłosz
      18.03.2014 11:54

      Kto wie może już wkrótce (gdy Polska znowu będzie pod zaborami) jakiś współczesny Potocki napisze "Rękopis znaleziony w komputerze", a za kolejne kilkaset, gdy Polska będzie znowu wolna (no dobra, "półwolna") ówczesny Has sfimuje?

      Z "Żydem wiecznym tułaczem" z pewnością twórca problemu miał nie będzie, bo jako wieczny to ciągle jest, co więcej, dziś, wcale nie kryje się po jaskiniach. Tylko kogo weźmie za głównego bohatera? Oto jest pytanie!

       

    • eko
      18.03.2014 18:33
      Człowiek nie jest drapieżnikiem, ale organizmem wszystkożernym....
      A z tym pojawieniem się refleksji u naszego gatunku to już z śp. biskupem Życińskim się zgodzę. Rzeczywiście jest to zagadkowe :-)
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      Reklama

      przewiń w dół