• facebook
  • rss
  • Iniemamocni

    dodane 20.03.2014 00:00

    – Bóg może w nas zacząć prawdziwie działać dopiero wtedy, gdy uświadomimy sobie, jak bardzo jesteśmy słabi i że to Bogu w niczym nie przeszkadza – mówił na lubelskich Czubach ojciec Adam Szustak.

    Wierni zajmowali każdy wolny kawałek miejsca w wielkim kościele położonym w sypialnianej dzielnicy Lublina, by posłuchać, co, niejednokrotnie niewygodnego, ma do powiedzenia niezwykle popularny dominikanin. Rekolekcje głoszone w Lublinie pod hasłem „Iniemamocni” skierowane były do wszystkich słabych i w rozsypce duchowej, głównie do młodzieży, ale tak naprawdę do każdego, bo w kościele przez trzy dni pojawiały się osoby w różnym wieku. I każdy tak samo chłonął prawdy, o których mówił dominikanin. A nawoływał przede wszystkim do przyjrzenia się sobie i swoim słabościom. Do odróżnienia, co z nich jest jedynie naszą niemocą, a co już grzechem. Ojciec Adam podkreślał również, że jeśli tylko człowiek zechce zaufać Panu Bogu do końca, bez pozostawiania sobie furtki, to On będzie działał i obdarzy wszystkim, o cokolwiek poprosimy.

    – Chciałam uczestniczyć w rekolekcjach, które dałyby mi jakiegoś „powera”, które dałyby odpowiedź na wiele nurtujących pytań – mówi 20-letnia Iwona. – Ojciec Szustak mówił z mocą, ale też humorem, co powodowało, że z dnia na dzień kościół był coraz bardziej napchany. Wiem, że na te rekolekcje przyjeżdżali również moi znajomi spoza Lublina – dodała. Ojciec Szustak w Lublinie głosił jeszcze dwie tury rekolekcji : w Pallotyńskim Gimnazjum i Liceum oraz dla studentów w Domu Misyjnym Franciszkanek Misjonarek Miłości.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół