• facebook
  • rss
  • Papież jak żywy

    ks. Rafał Pastwa

    |

    Gość Lubelski 19/2014

    dodane 08.05.2014 00:00

    Artyści z całej Polski przygotowywali rzeźby Jana Pawła II, które mieszkańcy zobaczyli w dniu jego kanonizacji.

    Wyrzeźbili z drewna lipowego papieża na kajaku, papieża frasobliwego i błogosławiącego oraz zabieranego przez anioły do nieba. To typowy przykład rzeźby parkowej, która pozostaje niekonwencjonalna i niedopowiedziana. Dużo w niej elementów zaczerpniętych z dawnej sztuki ludowej. Artyści zostali zaproszeni przez burmistrza Kraśnika. Komisarzem i opiekunem pleneru był Szczepan Ignaczyński, rzeźbiarz dobrze znany kraśniczanom. To dzięki jego kontaktom przyjechało tu aż tylu doświadczonych artystów.

    Pomysłowy rzeźbiarz

    Do pracy wykorzystano ścięte lipy z parku, który radni miasta poprzez przyjęcie uchwały nazwali im. Jana Pawła II. Chore i stare drzewa przeznaczono do wycinki już w 2013 roku,  w ramach przyjętych planów rewitalizacji parku jordanowskiego. Szczepan Ignaczyński wpadł na pomysł, by ściętych drzew nie niszczyć, ale zrobić z nich użytek podczas pierwszego pleneru rzeźbiarskiego w Kraśniku. Każdy z rzeźbiarzy przyjechał do Kraśnika z pewnym projektem, jednak rzeczywistość zweryfikowała ich plany. Materiał do wykonywania rzeźb okazał się słabej jakości ze względu na choroby i wiek. – Ciężko coś z nich wydobyć – powiedział Michał Grzemysławski, rzeźbiarz ze Szczytna. – Podziękowania należą się Szczepanowi Ignaczyńskiemu, bo to on wykonał najtrudniejszą pracę. Wszystko zostało świetnie zorganizowane. Dlatego z chęcią powrócę na plener do Kraśnika, mimo że dostaję dziesiątki podobnych zaproszeń – mówi Eligiusz Szewczyk z Kozienic.

    Rzeźba nadal w modzie

    Wszyscy obecni na plenerze artyści zajmują się rzeźbiarstwem już kilkadziesiąt lat. Jest to ciężka i żmudna praca. Zazwyczaj muszą wykonywać dodatkowe zajęcia, by utrzymać rodziny, choć niektórzy z artystów mieli już wystawy swoich prac na wszystkich kontynentach. Współcześnie obok młotka i dłuta rzeźbiarze wykorzystują nowe zdobycze techniki i przyspieszają proces powstawania rzeźby. – Jest pewna grupa młodych osób, które podejmują się tej sztuki. Moje dzieci wybrały rysunek i malarstwo, myślę że ze względu na to, iż wiedzą, jak ciężka i niebezpieczna jest moja praca. Ale podczas trwania pleneru w Kraśniku codziennie odwiedzała nas młodzież, obserwując nas – dodaje Eligiusz Szewczyk. Gotowe rzeźby mieszkańcy Kraśnika mieli okazję obejrzeć podczas obchodów dnia kanonizacji Jana Pawła II w parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Kraśniku.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół