• facebook
  • rss
  • Spór o rektora i tajne służby

    Agnieszka Gieroba

    dodane 14.05.2014 21:15

    Debata "Inwigilacja KUL przez służby specjalne PRL" - z udziałem profesorów Antoniego Dudka, Andrzeja Szostka i Andrzeja Maryniarczyka oraz red. Dariusza Rosiaka odbyła się na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.

    Autor książki "Wielka odmowa" Dariusz Rosiak mówił na KUL o tym, że ideą, jaka mu przyświecała w pisaniu, było obalenie mitów związanych z PRL-em i odbrązowienie pewnych postaci i spraw. Publikacja dotyczy przeszłości nieżyjącego o. prof. Alberta Krąpca, rektora KUL w latach 1970-1983.- To nie jest książka o donosach TW "Józefa", ale opowieść o trzech postaciach, które wybrały różne drogi odnalezienia się w ówczesnej rzeczywistości. Mam nadzieję, że skłoni do myślenia o tamtych czasach, ludzkich wyborach i życiu w przestrzeni PRL. Uważam, że to nieporozumienie, że do dziś nie ma biografii Michnika czy ojca Rydzyka, a ci co piszą o Wałęsie, bądź stają przed sądem, bądź są ofiarami nagonki medialnej - mówił Rosiak na KUL.

    W dyskusji wokół książki uczestniczył m.in. ks. prof. Maryniarczyk - współpracownik ojca Krąpca, który zarzucił Dariuszowi Rosiakowi manipulację dokumentami. - Książka jest drugim podejściem autora do tematu ojca Krąpca. W pierwszym reportażu na jego temat przedstawił go jako człowieka skupionego na sobie, narcystycznego, marnego naukowca i antysemitę. Tekst przeszedł bez echa. Obecna książka to drugie podejście, w której zmienia się przedstawienie Krąpca. Tym razem jest znakomitym naukowcem i wspaniałym organizatorem, ale pozostaje donosicielem i wieloletnim współpracownikiem służb PRL. Po przeczytaniu książki pana Rosiaka zostaje wrażenie, że o. Krąpiec był donosicielem. Tymczasem nie ma żadnych dokumentów podpisanych jego ręką, które by tę tezę potwierdzały - zazanczył. Potwierdził to występujący z ramienia IPN prof. Andrzej Dudek. - Autor przyjął, że jeśli jakiś dokument służby PRL stworzyły, to jest on prawdziwy - kontynuował ks. prof. A. Maryniarczyk. - Tymczasem wielokrotnie udowodniono, także przed sądem, że bardzo dużo dokumentów to fikcja pracowników SB. Uważam, że książka to manipulacja dokumentami, która ma na celu oczernienie o. Krąpca - mówił.

    Więcej na temat inwigilacji KUL przez SB w specjalnym cyklu autorstwa Macieja Sobieraja, historyka lubelskiego IPN

    Nasz komentarz

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Ter
      15.05.2014 16:38
      To jest temat zastępczy. Całe oskarżenie opiera się na jakimś pamiętniku komunistycznego funkcjonariusza, a nie na dokumentach archiwalnych. O. Krąpiec był i nawet po śmierci jest solą w oku wielu lewackim środowiskom.

      Ale KUL jak najbardziej powinien zająć się trudnymi sprawami z przeszłości. Szczególnie działalnością TW Filozofa, do dzisiaj bożyszcza lewicy, także katolickiej. Wiele wiele wskazuje na to, że był to ... miejsca. Jego działania są jak najbardziej spójne z agenturalną działalnością. Ale o nim nikt krytycznie nie napisze.
    • E.
      15.05.2014 17:39
      A jak bronił się autor, skoro był obecny na spotkaniu, to chyba jakoś odpowiadał na te zarzuty?
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół