• facebook
  • rss
  • Pod płaszczykiem pseudowolności

    Justyna Jarosińska

    |

    Gość Lubelski 23/2014

    dodane 05.06.2014 00:00

    Wchodzi do naszego życia w sposób skryty, często kuchennymi drzwiami. Powoduje spustoszenie szczególnie w duszach i umysłach najmłodszych. Na walkę z nią decydują się nie tylko osoby duchowne, ale także naukowcy, politycy i przede wszystkim rodzice.

    Czym jest gender i skąd się wzięło samo pojęcie, wyjaśniała na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim znana niemiecka socjolog, wieloletnia badaczka zjawiska związanego z ideologią gender Gabriele Kuby. Przywoływała ona zjazd feministek w Pekinie w 1995 r., na którym zamieniono powszechnie używany dla określenia płci termin „sex” na termin „gender”. Termin „gender” miał wprowadzić zmianę polegającą na przekonaniu społeczeństwa, że nie istnieją tylko dwie płcie, ale różne płcie. A prawem każdego człowieka stało się równocześnie wybranie swojej płci i swojej orientacji seksualnej. – Gender to tsunami – przekonywała Kuby. – Stoją za nią miliardy Unii Europejskiej, ONZ, najwyższej finansjery. Zawsze myślałam, że po roku 1989 skończą się wszystkie ideologie, a okazuje się, że jednak nie. Ideologia gender ubiera się w płaszczyk pseudowolności i staje się kolejnym totalitaryzmem – mówiła podczas swojego wystąpienia.

    Zniszczyć tożsamość

    Socjolożka, która przez 20 lat swojego życia zajmowała się ezoteryką, a do Kościoła katolickiego wstąpiła w 1997 r., jak mówi, dzięki papieżowi Janowi Pawłowi II, napisała książkę zatytułowaną „Globalna rewolucja seksualna”, której podtytuł brzmi: „Likwidacja wolności w imię wolności”. – Ideologia gender chce zniszczyć tożsamość kobiety i mężczyzny. Jest skierowana przeciwko rodzinom, przeciwko macierzyństwu – wyjaśnia w niej. Kuby informowała również o przerażającym w skutkach wprowadzeniu w 1999 r. w Niemczech uchwały, która ideologię gender czyniła ideologią państwową. – Nie było żadnej debaty na ten temat. Nikogo nie pytano o zdanie. Dopiero teraz zaczyna się jakaś dyskusja. Od początku tego roku trwają w Niemczech kilkutysięczne protesty rodziców przeciwko zaostrzeniu kursu seksedukacji w szkołach. Demonstracje odbyły się już w Stutt- garcie i Kolonii. Niemieccy rodzice wreszcie się obudzili.

    Wyrzucić Boga

    O gender jako nowej wojnie antropologicznej mówił podczas swojego wystąpienia Richard Kucharczyk z Katolickiego Uniwersytetu w Ružomberoku. – Dlaczego nazywamy gender wojną lub walką? – pytał Kucharczyk. – Bo przez ideologię gender coraz trudniej nam odpowiedzieć na podstawowe pytanie, kim jest człowiek, skąd przychodzi i dokąd zmierza. Gender wypowiedziała wojnę rodzinie i małżeństwu. Rozumienie osoby według tej ideologii to przede wszystkim ciało i emocje. Zdecydowanie ignoruje poziom duchowy, który determinuje człowieka w dążeniu do Boga. Kucharczyk podkreślał również skutki wprowadzania w Słowacji programu edukacji seksualnej do szkół. – Dzieci uczone są, że masturbacja jest przyjemna i jest czymś normalnym. Coraz częściej podkreślane jest, że dziecko od narodzenia jest bytem seksualnym i w związku z tym ma prawa seksualne i należy mu umożliwić jak najwcześniej ich realizację.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół