• facebook
  • rss
  • Mundial - całe moje życie?

    Alicja Dudziak, Agnieszka Zagraba

    dodane 24.06.2014 11:25

    Mundialowe szaleństwo! – krzyczą niektóre okładki gazet. Czy mieszkańcy Lublina poddają się piłkarskiej gorączce? Wszystko wskazuje, że raczej nie.

    Wyszliśmy na zwiady. Wbrew pozorom, trudno było na ulicach Lublina znaleźć prawdziwego fana piłki nożnej.  Puby i restauracje na Starym Mieście zachęcają do wspólnego kibicowania, jednak nie są oblegane. Może to dlatego, że nie grają nasi. Postanowiliśmy porozmawiać z przechodniami na temat szaleństwa piłkarskiego, choć dzisiaj żyjemy gorączką innego wydarzenia, tu nad Wisłą – zwanego inaczej aferą. To pewnie dla wielu gorsze rozczarowanie niż fakt, że nasi nie grają w Brazylii. No, ale nasze miasto ma swojego reprezentanta na mundialu i jest nim komentator sportowy, zawsze to coś.

    No dobrze, czas zapytać o mundialowi szaleństwo. I już po chwili mamy pierwszego rozmówcę. - Zdarza się nam sprzeczać z kumplem o to, który mecz mamy oglądać. Jednak zwykle szybko dochodzimy do porozumienia - mówi Mateusz, student i entuzjasta futbolu. Rozgrywki śledzi wraz ze swoim współlokatorem. Przyznaje, że porażka Hiszpanii była dla niego zaskakująca. - Wiem, że trwa mundial. To w pewnym sensie bardzo ważne wydarzenie. Kiedyś nawet oglądałam mecze, jak grali Polacy. Osobiście wolę siatkówkę – stwierdza Jadwiga, filolog angielska. – Cieszę się, że zespoły, które uchodziły za faworytów odpadły. Kibicuję piłkarzom, którzy nie pochodzą z Europy, choć drażni mnie zbytnia przychylność sędziów wobec Brazylii – mówi Marek, przedsiębiorca z Lublina. – Uważam jednocześnie, że jest to zbyt komercyjna impreza. Wokół pięknych stadionów w brazylijskich miastach istnieją dzielnice biedy. Przy okazji mistrzostw powinno pokazywać się pełny obraz społeczeństwa czy kraju. Ale to chyba zadanie dziennikarzy – dodaje Marek.

     Lublina nie ogarnął mundialowy szał. Łatwo nam było spotkać osoby absolutnie obojętne na to co dzieje się na boiskach Brazylii. Może sytuacja się zmieni, kiedy zaczną się półfinały. A może dopiero wtedy,  kiedy będziemy mogli kibicować naszym. A może obecny światowy poziom gry w piłkę nożną jest już dla nas nieosiągalny?

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół