• facebook
  • rss
  • Służysz życiu, dajesz świadectwo Jezusowi

    Agnieszka Gieroba

    |

    Gość Lubelski 26/2014

    dodane 26.06.2014 00:00

    Centralna procesja z katedry na plac Litewski z udziałem lubelskich biskupów, rektora KUL, przedstawicieli lokalnych władz i wielu wiernych oraz mniejsze procesje we wszystkich parafiach archidiecezji to wyraz szacunku dla Eucharystii i świadectwo wiary.

    Jeśli służysz wolności, służysz życiu, wyzwalaniu narodu i człowieka. Jakże aktualne są te słowa św. Jana Pawła II w obliczu histerii, jaka rozpętała się w naszym kraju po podpisaniu przez lekarzy „Deklaracji wiary”. Zobowiązali się w niej do obrony życia i zdrowia człowieka. To największe wartości, jakie mamy. Niektóre środowiska nawołujące do tolerancji różnych skrajności nie mogą znieść i tolerować wiary wyrażającej się w życiu i działaniu, ani wolności idącej za głosem sumienia – mówił abp Stanisław Budzik podczas centralnych uroczystości Bożego Ciała w Lublinie. O wartości Eucharystii mówili kapłani w wielu parafiach. Na Poczekajce słowo do wiernych skierował o. Andrzej Baran, gwardian klasztoru o. kapucynów na Krakowskim Przedmieściu w Lublinie. – Eucharystia to największy skarb, jaki mamy w Kościele. Skarb często niedoceniany, który wciąż czeka na odkrycie przez ciebie, człowieku – mówił o. Andrzej Baran podczas homilii kończącej procesję Bożego Ciała na Poczekajce.

    – Wobec Eucharystii wszyscy jesteśmy równi. Tu nie ma biednych i bogatych, mądrych i głupich. Przychodzimy obcy, tworząc, mogłoby się wydawać, przypadkowy tłum, a wobec Eucharystii stajemy się wspólnotą. Każdy jest ważny i wyjątkowy, tak samo ukochany przez Boga, a On czeka na nas w Eucharystii, by dać nam wszystko, czego potrzebujemy. Ten skarb, pozostający w zasięgu ręki, wydaje się w dzisiejszych czasach niedoceniany. Nic jednak nie zmieni faktu, że w białym opłatku ukryty jest sam Bóg – mówił o. Baran. Udział w procesji to także świadectwo wiary. Żadnego innego dnia w roku ludzie wierzący nie wychodzą na ulicę za Jezusem w Najświętszym Sakramencie. Tłumy, które na szczęście wciąż idą w procesji, pokazują, że Kościół żyje i wbrew opinii niektórych wcale nie jest przeżytkiem. – Nie wyobrażam sobie, by nie być na procesji Bożego Ciała całą rodziną. Przez takie wydarzenia to, co na co dzień przekazuję moim dzieciom o wartości Eucharystii i jej umiłowaniu, potwierdza się. Kiedy małe dzieci widzą, jak rodzice podążają za Chrystusem, staje się dla nich ważne wszystko to, co na temat wiary słyszą w domu – mówi pani Katarzyna z Poczekajki, która uczestniczyła w procesji z mężem i czwórką dzieci. Szczególne znaczenie procesja Bożego Ciała ma także dla pani Zofii Małeckiej, która wiele lat mieszkała w Kazachstanie. – Tam każda Msza święta jest wydarzeniem. Ludzie czekają na Eucharystię z wielką tęsknotą. Nie ma kościołów na wyciągnięcie ręki, nie ma księdza, który mógłby w każdej chwili człowieka wyspowiadać, czy udzielić mu innego sakramentu. Od kiedy jestem w Polsce, nie przestaję Bogu dziękować za Eucharystię, która tutaj jest chlebem powszednim – mówi kobieta.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół