• facebook
  • rss
  • W dobrym klimacie

    Justyna Jarosińska

    |

    Gość Lubelski 26/2014

    dodane 26.06.2014 00:00

    Są wśród nich restauratorzy, budowlańcy, ale też przedstawiciele IT, a nawet pedagodzy. Łączą biznes z wartościami chrześcijańskimi, a dziś to wyjątkowo rzadkie zestawienie.

    Towarzystwo Biznesowe Lubelskie powstało w maju 2013 roku. Zrzesza 17 firm członkowskich. – Cały czas oczywiście jesteśmy otwarci na nowe firmy – podkreśla inicjator powołania Towarzystwa Paweł Królak, właściciel księgarni internetowej. Ich właścicieli łączy nie tylko chęć wspierania się w biznesie, ale przede wszystkim chrześcijańskie wartości.

    Potrójny efekt

    Raz w tygodniu, w każdy wtorek, spotykają się o godz. 7 rano na biznesowych śniadaniach. To okazja do zaprezentowania działalności własnej firmy, ale również do posłuchania, co do powiedzenia mają koledzy z innych branż.

    – Tak naprawdę Towarzystwo Biznesowe daje swoim członkom korzyści na trzech różnych płaszczyznach – przekonuje Paweł Królak. – Pierwsza to płaszczyzna duchowa. Przychodząc na spotkania, jesteśmy w gronie ludzi, dla których nie jest najważniejszy sam biznes i zarabianie pieniędzy. Tutaj wiemy, że inni ludzie podzielają nasze wartości, że chcą kierować się w stronę czegoś więcej niż tylko tego, co przyziemne – mówi. – Po drugie wielu przedsiębiorców, szczególnie chrześcijańskich, odczuwa samotność. Na spotkaniach Towarzystwa mogą przekonać się, że nie są sami, że inni mają lub mieli te same problemy, i mogą uczyć się od nich, jak je rozwiązać – dodaje. Trzecią płaszczyzną, jak informuje Królak, jest oczywiście płaszczyzna biznesowa. – Spotykamy się po to, by nasze firmy stawały się coraz lepsze. Wspieramy się doświadczeniem, kontaktami, pomagamy sobie, by nasze biznesy rosły. Stąd też często powstają, czego doświadczamy już mocno w Lublinie, konkretne formy współpracy między firmami członkowskimi. Efekty są znacznie większe niż tylko pozyskanie nowych klientów – przekonuje.

    Każdy coś daje

    Każde śniadaniowe spotkanie Towarzystwa Biznesowego rozpoczyna się od lektury z klasyki duchowości chrześcijańskiej. Potem jest krótkie szkolenie, podczas którego poruszane są takie tematy jak zarządzanie zespołem, rekrutacja pracowników, marketing, albo prezentacja jednej z firm członkowskich. Kolejnym punktem spotkania jest tzw. sesja rekomendacji, gdzie każda obecna osoba krótko przedstawia własną firmę i opowiada o swoich bieżących potrzebach. Śniadanie kończą indywidualne rozmowy, w trakcie których przedsiębiorcy mają okazję osobiście odpowiedzieć na wymienione potrzeby innych, doradzać sobie wzajemnie czy dzielić się kontaktami. Dariusz Klimek, lubelski restaurator, jest członkiem TBL prawie od początku.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół