• facebook
  • rss
  • Nadwiślańskie cuda

    Justyna Jarosińska

    |

    Gość Lubelski 29/2014

    dodane 17.07.2014 00:00

    Stoją po dwóch stronach Wisły i są jednymi z najstarszych budowli w swoim rodzaju. Od lat przyciągają turystów do Kazimierza i Janowca.

    Janowiecki zamek i kazimierska baszta to obowiązkowe punkty do zwiedzenia podczas wycieczki w rejony Kazimierza Dolnego. To właśnie baszta, która startuje w plebiscycie na jeden z 7 nowych cudów Polski organizowany przez National Geographic Traveler, jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów w nadwiślańskim miasteczku. Stoi na Wzgórzu Zamkowym, ale w oddaleniu od samych zamkowych ruin. Przez lata była przedmiotem badań archeologów i historyków.

    Wiadomo, że jest jedną z najstarszych budowli tego typu w Polsce i na pewno najstarszym zabytkiem Kazimierza Dolnego. Wybudowana została z białego kamienia według zasad sztuki fortyfikacyjnej stosowanej w XII i XIII wieku, znacznie wcześniej niż sąsiadujący z nią zamek. W związku z tym jedni dopatrywali się w baszcie, której mury osiągają grubość czterech metrów i wysokość prawie 20 metrów, wieży obronnej. Teoria ta ma również uzasadnienie w niezwykle wąskich oknach oraz wejściu umieszczonym na wysokości 5 metrów. Inni jednak właśnie ze względu na wysokość, wysnuwali teorie jakoby wieża ta miała stanowić punkt orientacyjny dla tratw i barek pływających po Wiśle. Niektórzy widzieli w niej nawet latarnię rzeczną, która nocą miała stanowić punkt orientacyjny dla żeglujących.

    Ruiny kontra ruiny

    Przez ostatnie kilka lat kazimierska baszta była niedostępna dla zwiedzających. Trwały tu intensywne prace archeologiczne oraz renowacyjne. Niedawno jednak powróciła ona na należne jej miejsce na turystycznym szlaku tych okolic. I choć ciągle jeszcze nie została oficjalnie otwarta dla zwiedzających, to jednak uzyskała nowe przeznaczenie. Na wieży zlokalizowano punkt widokowy. Dzięki niemu turyści będą mogli podziwiać z wysokości panoramę leżącego u stóp wzgórza miasteczka, Wisły oraz znajdującego się po jej drugiej stronie, zamku w Janowcu. Janowiec to, w przeciwieństwie do tętniącego życiem Kazimierza, mała, spokojna miejscowość. Można tam dojechać samochodem, bądź dla atrakcji dopłynąć z Kazimierza promem. Na szczycie wysokiej skarpy można podziwiać wielkie malownicze ruiny zamku, które pamiętają rodzinę Lubomirskich.

    Rezydencja z legendami

    Zamek w Janowcu jest olbrzymi. Jego powierzchnia to 732 mkw. W czasach świetności miał 7 sal i 98 pokoi – wielkością dorównywał Wawelowi. Zbudowany w połowie XVI w. przez rodzinę Firlejów, sto lat później przeszedł na własność rodu Lubomirskich. Zwieźli oni do Janowca piękne meble, liczne obrazy, kryształy, brązy, zakupili gabinet numizmatyczny i bibliotekę złożoną z kilku tysięcy tomów. Ponad 100 komnat zostało wyposażonych i ozdobionych z gustownym przepychem. W zamku gościli królowie i książęta. Niestety, kolejni właściciele uznali, że wydatki na utrzymanie budowli są zbyt wysokie. Pod koniec XIX w. skończyły się czasy świetności janowieckiej rezydencji. Zamek został opuszczony i zaczął niszczeć. I mimo że rezydencję przed drugą wojną światową zakupił prywatny właściciel Leon Kozłowski, to jednak nie udało mu się jej odrestaurować. Zamek w 1975 r. zakupiło od niego Muzeum Kazimierza Dolnego. Nigdy nie udało się doprowadzić tej niezwykłej rezydencji to stanu świetności, ale wystarczy popatrzeć na ruiny, by uświadomić sobie niegdysiejszą potęgę tego miejsca. Dziś janowiecki zamek to hotel, kawiarnia, muzeum oraz ośrodek kulturalny, a także, a może przede wszystkim... Biała Dama, duch niegdysiejszej właścicielki z rodu Lubomirskich, która co noc, jak głosi legenda, nawiedza swoją dawną siedzibę i stoi na jej straży. Bardzo prawdopodobne, że już wkrótce tak jak dziś kazimierska baszta, tak i janowiecki zamek zostanie nominowany do jednego z nowych 7 cudów Polski.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół