• facebook
  • rss
  • Historia utkana z ludzkich losów

    Agnieszka Gieroba

    |

    Gość Lubelski 31/2014

    dodane 31.07.2014 00:00

    Nigdy wcześniej nie prezentowane fragmenty materiałów filmowych z 1944 roku, pamiątki więźniów, zdjęcia, pamiętniki. To wszystko znalazło się na wystawie „Więźniowie Majdanka”.

    Idea była taka, żeby pokazać obóz przez pryzmat więźniów, ich doświadczeń zbiorowych i indywidualnych – mówi dyrektor Państwowego Muzeum na Majdanku Tomasz Kranz. – Chodzi nie o historię zdarzeniową, gdzie najważniejsze są liczby, daty, ale o historię społeczną, gdzie najważniejsi są ludzie – dodaje. 70 lat po likwidacji obozu to czas, kiedy jeszcze żyją byli więźniowie. – Nasza rocznica jest ostatnim takim momentem i właściwą okazją do zaprezentowania wystawy poświęconej więźniom Majdanka z ich udziałem. Liczymy na to, że będą mogli jeszcze zobaczyć te zdjęcia, biogramy i inne pamiątki i powiedzieć, jak tę wystawę oceniają – zaznacza dyrektor muzeum. Filmy, które można zobaczyć na wystawie, zostały nagrane przez operatorów, którzy weszli na Majdanek za rosyjskim wojskiem. Część nakręconych latem 1944 roku relacji i obrazów znalazło się w słynnym dokumencie „Majdanek – cmentarzysko Europy” w reż. Aleksandra Forda.

    Na wystawie można zobaczyć zdjęcia, które montażyści wówczas odrzucili. Ważne miejsce zajmują poobozowe eksponaty. Wśród nich są biżuteria i przedmioty osobiste, które odnaleziono w 2008 roku w czasie badań archeologicznych prowadzonych w miejscu, gdzie Żydzi czekali na wejście do komór gazowych. Ostatnie cenne rzeczy zakopywali, mając nadzieję, że po nie wrócą. Inny ślad po tragicznej historii to wydobyte z ziemi fragmenty macew. Żydzi pędzeni przez Niemców przynieśli je aż na teren obozu. Są też tabliczki z nazwiskami i adresami, które wywożeni do obozu ludzie przyczepiali na bagażach, tak aby potem łatwo je odnaleźć. Często taki skrawek materiału albo tabliczka z adresem to jedyny ślad, jaki pozostał po tych osobach. – Po raz pierwszy pokazujemy też materiały powstałe tuż po likwidacji obozu – mówi Marta Grudzińska, która przygotowywała wystawę wspólnie z Krzysztofem Banachem i Wojciechem Lenarczykiem. – W 11 gablotach zaprezentowane zostaną oryginalne grypsy przesyłane do innych więźniów, ale też do rodzin. Są i przedmioty, które więźniowie przywieźli tu z sobą: puderniczka, perfumy, pomadka. Na multimedialnych panelach znajdą się biogramy, fotografie i relacje wideo bohaterów, którzy opowiadają o swojej drodze do obozu. Wystawa „Więźniowie Majdanka” jest dostępna w baraku nr 62 do 31 maja 2016 roku.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół