• facebook
  • rss
  • Smakowanie okolicy

    Agnieszka Gieroba

    |

    Gość Lubelski 34/2014

    dodane 21.08.2014 00:00

    Takiej okazji miłośnicy turystyki rowerowej i smakosze regionalnych wiktuałów nie mogli przegapić. Pasjonaci zaprosili do udziału w „Rajdzie rowerowym w poszukiwaniu lokalnych smaków”.

    To prawdopodobnie jedyny rajd w okolicach Nałęczowa, Kazimierza Dolnego i Puław połączony z degustacją i promocją wyrobów lokalnych twórców. Nic dziwnego, że około 100 osób z różnych części Polski przyjechało do Nałęczowa, by wyruszyć na nietypowy szlak. – Szukaliśmy pomysłu, jak zachęcić turystów do zainteresowania się produktami lokalnymi. Pomyśleliśmy, że warto połączyć aktywne formy wypoczynku z ciekawostkami regionalnymi. Chcieliśmy też, by turyści przyjeżdżali do nas na dłużej niż jeden dzień. W ten sposób zrodziła się myśl, by zorganizować dwudniowy rajd rowerowy szlakiem ciekawych produktów lokalnych – mówi Zbigniew Pacholik, prezes Lokalnej Grupy Działania „Zielony Pierścień”.

    Dla uczestników rajdu przygotowano 17 punktów, w których są wytwarzane produkty lokalne, lub izby, gdzie te produkty są sprzedawane. W inicjatywę zaangażowały się środowiska lokalne, które dzięki temu mają szansę dotarcia ze swoimi wyrobami do szerszej grupy ludzi. – Jesteśmy dopiero na początku promowania naszych lokalnych produktów, mam nadzieję, że za kilka lat będzie o nas głośno w różnych zakątkach Polski – podkreśla prezes. Każdy z uczestników rajdu mógł wybrać sobie trasę i punkty, które go zainteresowały. Jeśli ktoś zdecydował się zaliczyć wszystkie atrakcje, miał do przejechania w dwa dni około 200 km.

    Hity regionu

    W przygotowanych punktach można było skosztować lub zobaczyć różnego rodzaju produkty wytwarzane przez lokalne firmy, które działają w naszym regionie. Ich wyroby są dostępne tylko na Lubelszczyźnie i mogą być naszą wizytówką. – Jeśli chodzi o produkty spożywcze, są to między innymi soki, musy, konfitury z malin, gruszek i wielu innych owoców, wytwarzane tradycyjną recepturą, a nawet produkty z płatków róży. Te ostatnie są hitem regionalnym wyrabianym w okolicach Końskowoli, która nazywana jest też „zagłębiem różanym”. Róże hodowane są nie tylko dla celów szkółkarskich, ale i spożywczych. – Z tego, co nam wiadomo, jest to ewenement w skali kraju – mówią organizatorzy rajdu. Pączki z różą są sprzedawane w wielu cukierniach w Polsce, ale już różane soki, nalewki, syropy czy ciasteczka są dosyć rzadko spotykane poza okolicami Końskowoli.

    Przeszło oczekiwania

    Ciekawa jest też historia tychże wyrobów. Na szerszą skalę wytwarzanie produktów z płatków i owoców róży zaczęli państwo, którzy z jakichś przyczyn pogodowo-przyrodniczych stracili plantację róż. Pogoda była wówczas tak niesprzyjająca, że plantacja zmarniała i trzeba było wszystko zaczynać od nowa. Wtedy postanowili spróbować „babcinych” tradycyjnych przepisów na przetwory różane. Jako że Końskowola od dziesięcioleci słynie z hodowli róż, w domowych przepisach były różne różane specyfiki. Pomysł okazał się znakomity, a chętnych, którzy chcieliby skosztować takich smakołyków nie brakuje. W ubiegłym roku doszło do tego, że zabrakło produktów – tak wiele osób było zainteresowanych ich zakupem. Na uczestników wyprawy czekały także placuszki z miodem z mniszka z okolicznych łąk, kazimierski bajgiel, syropy z kwiatów bzu i jaśminu, barszcz z wiśni, pierogi z bobem oraz soki i musy z malin. Do tego można było podziwiać piękne widoki ze skarp nad Wisłą, w dolinie Bystrej i Wieprza. Oprócz degustacji smakołyków umożliwiono również spotkanie osób, które zajmują się garncarstwem, a także wyrobem tradycyjnych plecionych chodników, które kiedyś zdobiły każdą wiejską chałupę. – W naszym regionie mamy też wspaniałe wyroby z wikliny oraz piękne kompozycje z suszonych kwiatów – dodaje pan Zbigniew. Organizator rajdu Lokalna Grupa Działania „Zielony Pierścień” ma swoją siedzibę w Nałęczowie. Działa na obszarze jedenastu gmin: Baranów, Janowiec, Kazimierz Dolny, Końskowola, Kurów, Markuszów, Nałęczów, Puławy, Wąwolnica, Wojciechów i Żyrzyn. I choć kolejny rajd pewnie w przyszłe wakacje, lokalne produkty można degustować i oglądać cały rok.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół