• facebook
  • rss
  • To jego prawdziwy pomnik

    ks. Rafał Pastwa

    |

    Gość Lubelski 42/2014

    dodane 16.10.2014 00:15

    – Bycie stypendystką zobowiązywało, by mówić o Janie Pawle II i ukazywać go innym. Fundacja nie jest po to, by koncentrować się na sobie i swojej średniej szkolnej, ale żeby otwierać się na drugiego człowieka i działać na rzecz innych – mówi Agnieszka Pietrzak. W naszej archidiecezji jest około 60 stypendystów, w całej Polsce 2,5 tysiąca.

    Idea Fundacji narodziła się po pielgrzymce ojca świętego do Polski w 1999 r. Niewykorzystane pieniądze zdecydowano się przeznaczyć na zbudowanie żywego pomnika papieżowi Janowi Pawłowi II. W 2000 r. powołano organizację, której działalność ma upamiętniać pontyfikat papieża. Aktywność Fundacji koncentruje się wokół programu stypendialnego, który polega na przyznawaniu stypendiów szczególnie uzdolnionej i jednocześnie ubogiej młodzieży szkolnej z zaniedbanych terenów wiejskich i małych miast całej Polski. – Ta organizacja świetnie promuje nauczanie Jana Pawła II, robi to praktycznie i skutecznie w coraz większej liczbie parafii – mówi Katarzyna Koguciuk, sekretarz KSM w Lublinie.

    Hasło to zbyt mało

    – Tegoroczny Dzień Papieski odbywa się pod hasłem „Świętymi bądźcie”. Tydzień wcześniej odbyła się zbiórka publiczna na rzecz fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Przebiegała dwutorowo, zarówno pod kościołami, jak też w przestrzeni miejskiej – mówi Maciek Kozak z KSM w Lublinie. – Nadal wpływają wnioski stypendialne, które są w tej chwili weryfikowane – mówi ks. Marek Urban, odpowiedzialny za oddział lubelski fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”.

    – Aby wniosek o stypendium był przyjęty, składający musi mieć wysoką średnią ocen. Drugim kluczowym wskaźnikiem jest sytuacja finansowa rodziny – dodaje ks. Urban. – Gdy rozpoczynałam studia, chciałam wyprowadzić się z domu i zaangażować w pomoc innym. Pragnęłam się rozwijać, a w mojej rodzinnej miejscowości było to niemożliwe. Pochodzę z wielodzietnej rodziny i nie chciałam dodatkowo narażać na koszty rodziców. Trafiłam do centrum duszpasterstwa młodzieży, chciałam zaangażować się w wolontariat. Gdy ktoś zobaczył moje świadectwo, kazał mi złożyć wniosek stypendialny. Okazało się, ze spełniam wszystkie kryteria. Oczywiście potrzebowałam kredytu, żeby funkcjonować samodzielnie. Stypendium jednak pozwoliło zaangażować się w wiele działań i umożliwiło mi własny rozwój – mówi Agnieszka Pietrzak, studentka zarządzania i była stypendystka fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. – To, że byłam stypendystką, powodowało zobowiązanie, by mówić o papieżu i ukazywać go innym. Zrealizowałam nawet duży projekt o charakterze kulturalnym, przybliżający życie i twórczość Karola Wojtyły mieszkańcom Lublina – dodaje Agnieszka.

    Aby o nim nie zapomniano

    Spora część z nich urodziła się już po śmierci Jana Pawła II. Ale otrzymane stypendium zobowiązuje do tego, by poznać papieża Polaka oraz zgłębiać jego nauczanie i przekazywać je innym. Stypendyści mają program formacyjny. To kilka spotkań w ciągu roku oraz obóz. Każde takie przedsięwzięcie podzielone jest na kategorie wiekowe. – Chodzi w tej formacji o wzajemne poznanie się i otwarcie na Boga oraz otaczający świat. Młodsi stypendyści wyjeżdżają do dużych miast, by poznawać różne ośrodki akademickie, studenci natomiast mają obozy i spotkania poza miastem, co pomaga w odpoczynku i integracji. Jeżeli ktoś pochodzi z trudnej rodziny bądź środowiska, to dzięki formacji ma szansę przepracować również swoje problemy życiowe – podkreśla ks. Marek.

    Oni są przyszłością

    Wydarzeniem promującym fundację i jej działania jest organizowany każdego roku Dzień Papieski. Jednak największą promocją jest docieranie samych stypendystów z przesłaniem do sporej części społeczeństwa. – Ci młodzi angażują się w różne formy wolontariatu, jest to obowiązkiem stypendystów i stanowi najwłaściwszą formę ich świadectwa i realizację nauki Jana Pawła II w praktyce. Jeśli chcemy poważnie myśleć o Janie Pawle II, należy wspierać młodych ludzi, zarówno modlitewnie, jak i finansowo. Ci, którzy przeszli całą drogę formacyjną jako stypendyści, dzisiaj stanowią grupę wykształconych i zamożnych ludzi, którzy pomagają innym. Powołali już także stowarzyszenie, które jest niejako przedłużeniem działań fundacji. Ponadto podejmują wiele wspólnych wartościowych inicjatyw ekonomicznych i gospodarczych o szerokim zasięgu – konkluduje ks. Urban.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół