• facebook
  • rss
  • Szukajcie, a znajdziecie

    ks. Rafał Pastwa

    |

    Gość Lubelski 49/2014

    dodane 04.12.2014 00:00

    O braku pracy dla absolwentów uczelni wyższych w Lublinie słyszymy dość często. Jednak targi pracy i praktyk organizowane co roku na KUL pokazują coś innego. Przedstawiciele różnych firm i przedsiębiorstw sami przyjeżdżają na katolicki uniwersytet w poszukiwaniu nowych pracowników.

    Parter Collegium Joannis Pauli II już chwilę po oficjalnym rozpoczęciu Targów Pracy i Praktyk pękał w szwach. Pojawiło się mnóstwo studentów KUL oraz absolwentów. Nie zabrakło także tych osób, które ukończyły inną lubelska uczelnię. Wszyscy podkreślają, że targi to świetna okazja, by szukać pracy, zanim się skończy studia.

    Podstawa to zainteresowanie

    Pracy nie znajdą ci, którzy jej nie szukają, bez względu na trudności, jakie trzeba pokonać, by znaleźć etat. Ale studenci KUL nie chcą byle jakiej pracy. Głównym kryterium ich wymagań wcale nie jest wysokość pensji, lecz satysfakcja z tego, co się robi. Niektórzy zrezygnowali z wykładów, inni wykorzystali tzw. okienko, by się zorientować w ofertach pracy, porozmawiać z przedstawicielami firm z Polski i z zagranicy.

    – Przyszłam, aby się zorientować, jakie są oferty pracy, a także praktyk dla studentów psychologii. Już wcześniej przygotowałam swoje CV i złożyłam je w kilku stanowiskach, bo nigdy nie jest za wcześnie. Będę czekała, czy się ktoś odezwie – mówi Ania, studentka trzeciego roku psychologii na KUL. – Myślę, że nie powinnam mieć problemu ze znalezieniem pracy po studiach. Wykładowcy zachęcają nas do różnych aktywności, zdobywania doświadczenia i odpowiedzialności za siebie – dodaje. – Jestem na targach pierwszy raz. Jest to bardzo interesujące doświadczenie, wiele się dowiedziałam. Wzięłam ze sobą materiały promocyjne i kontakt do niektórych firm. Wprawdzie chciałabym pracować jako dziennikarka, ale nie wiadomo, czy nie znajdę atrakcyjniejszej oferty pracy – mówi Katarzyna, studentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej.

    Pracodawcy poszukują absolwentów kierunków technicznych, ale wcale nie rzadziej absolwentów kierunków humanistycznych. – Mogłabym już pracować za całkiem przyzwoite pieniądze, ale chcę dokończyć doktorat. Chciałabym pracować w ambasadzie albo w innej placówce dyplomatycznej. Znam pięć języków i nie chcę tego zmarnować – mówi Maja, absolwentka europeistyki na KUL.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół