• facebook
  • rss
  • Historia w każdym kącie

    Agnieszka Gieroba

    |

    Gość Lubelski 10/2015

    dodane 05.03.2015 00:00

    W sali balowej uczy się klasa czwarta, a w dawnej pałacowej jadalni jest sala gimnastyczna. Dzięki temu budynek nie popadł w ruinę.

    Córka ostatnich właścicieli, Żaneta Rulikowska, mieszka dziś w Australii. Jednak kiedy przyjeżdża do Polski, odwiedza Podzamcze. Dla niej to wciąż rodzinny dom, który pamięta ze swego dzieciństwa. Majątek był ogromny. Obejmował kilka wsi, stawy, lasy, przepiękny park i ogród. – Rodzina Rulikowskich bardzo dbała o pałac i jego otoczenie – opowiada pani Anna Ciechan, dyrektor Szkoły Podstawowej w Podzamczu. Dziś niestety niewiele zostało z tamtych czasów. Parkowych alejek już nie widać, część drzew została wycięta, a obiekty małej architektury zniszczył czas. Mimo wszystko spoglądając na pałac i ogród, można wyobrazić sobie, jak to kiedyś wyglądało.

    Informatyka w oranżerii

    Do pałacu wiodło kilka bram. Główna, najbardziej okazała, prowadziła przez most do drzwi frontowych. Po ich przekroczeniu wchodziło się do holu, a z niego do gabinetu pana domu, pokoju bilardowego, wielkiej rodzinnej jadalni, sali balowej i oranżerii. Na piętrze znajdowały się pokoje dziecinne, sypialnia rodziców i pokoje gościnne. Do zamku przylegała baszta, która była mieszkaniem ciotki rezydentki. Dziś w każdym z tych pomieszczeń uczą się dzieci. W kilku klasach zachowały się marmurowe kominki. Każda ma piękne sklepienie, gdzieniegdzie pozostały rzeźbione plafony czy ozdobne futryny. Z dawnej oranżerii, przerobionej na bibliotekę i salę informatyczną, wciąż widać park. Pałac w Podzamczu w takim kształcie, jak zachował się do dnia dzisiejszego, pochodzi z XVIII wieku. Wcześniej na tym miejscu był drewniano-kamienny dwór. Wraz z pałacem wybudowano zabudowania folwarczne i oficyny dla pracujących w majątku ludzi. Niektóre z nich zostały do dziś, stanowiąc mieszkania dla obecnych mieszańców Podzamcza.

    Stawiał na nowoczesność

    Pałac dawał utrzymanie okolicy. Zygmunt Rulikowski, który jako ostatni mieszkał tu z rodziną, był człowiekiem niezwykle ciekawym świata i otwartym na nowinki techniczne. To on doprowadził do zamku bieżącą wodę, zadbał o jego ogrzewanie i wyposażenie. Kupował różne maszyny przydatne do prac polowych, miał też samochód, który na początku XX wieku należał do rzadkości. W Podzamczu bywali goście z okolicznych dworów, ale zdarzali się tacy z daleka, którzy przylatywali tu samolotem. Dla mieszkańców było to wielkie wydarzenie. Zygmunt lubił także polować i dla swoich gości często polowania organizował. Stąd pałacowe korytarze i niektóre pokoje zdobiły liczne trofea myśliwskie. Kiedy wybuchła II wojna światowa, w 1939 roku, do Podzamcza weszli Rosjanie. Zrabowali wiele rzeczy, ale pałacu nie zniszczyli. Rodzina Rulikowskich dalej tu mieszkała. Drugi raz Rosjanie weszli do majątku w 1944 roku. Niepotwierdzony przekaz głosi, że na szczęście dla właścicieli jeden z rosyjskich generałów okazał się znajomym Zygmunta Rulikowskiego z lat młodości, więc dworu nie ograbiono. Zaproponowano nawet rodzinie, że może tu zostać, tylko ziemię trzeba rozparcelować. Rulikowscy nie zgodzili się, więc musieli opuścić majątek, który został znacjonalizowany. To wtedy pałac został zniszczony, a dobra zrabowane.

    Uratowany przez szkołę

    Dawniej to była dosyć liczna szkoła ośmioklasowa, dziś mała szkółka, w której uczy się 50 dzieci. – Każdy zna każdego, wie, jakie są jego mocne i słabe strony, i w związku z tym łatwiej jest pracować. W wiele projektów zaangażowana jest cała szkoła, a różne święta i wydarzenia przeżywają wszyscy tak samo – podkreśla pani dyrektor. Jakie będą dalsze losy szkoły w Podzamczu, czas pokaże. W 2012 roku gmina Mełgiew, do której pałac należy, wystawiła budynek na sprzedaż. Na razie nie znalazł się nikt, kto zechciałby go kupić i przywrócić mu dawną świetność. Jeśli jednak tak by się stało, szkołę trzeba by wyprowadzić do innego miejsca. Galeria zdjęć z pałacowej szkoły znajduje się na www.lublin.gosc.pl/Polecamy

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół