• facebook
  • rss
  • Jak się zabrać za spowiedź?

    ks. Józef Maciąg

    dodane 27.03.2015 06:00

    Aby dobrze i owocnie przeżyć spotkanie z Jezusem Miłosiernym w sakramencie pokuty, nie zaczynaj od nerwowego szperania w pamięci i układania w głowie, co by tu powiedzieć. Pozwól sobie na chwilę spokojnej modlitwy.

    Chodzi o to, by znaleźć się w spojrzeniu Tego, z którym się spotkasz niebawem przy konfesjonale. O tym, jak ważne jest to spojrzenie, potwierdzają Ewangelie. Wystarczy przypomnieć sobie Zacheusza, Piotra czy grzeszną kobietę, która zakradła się do domu faryzeusza. To konieczne, byś mógł sobie uświadomić, że twoje nawrócenie to nie tylko sprawa twojego wysiłku, ale także i przede wszystkim dzieło Ducha Świętego w tobie. Pozwól, by On sam cię „przekonał o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie” to znaczy:

    1. Byś mógł na nowo uznać, że grzech to nie tylko złamanie jakiegoś przepisu, ale to zerwanie delikatnej więzi łączącej cię z Bogiem i z ludźmi, że to moralna i duchowa katastrofa, coś co niszczy ciebie i to, co kochasz.

    2. Byś uwierzył, że Bóg pragnie cię uratować z sytuacji grzechu, jak lekarz, który ratuje chorego ze śmiertelnej, gwałtownie postępującej choroby.

    3. Byś z oczu Jezusa ukrzyżowanego mógł wyczytać to proste słowo: „Ja cię nie potępiam, Ja cię usprawiedliwiam, to znaczy: uniewinniam. Potrzebuję tylko, byś mi zaufał i oddał mi swój grzech”.

    Bez uświadomienia sobie prawdy o tym, czym jest grzech, i jaka jest odpowiedź Boga na mój grzech, sama spowiedź może łatwo stać się jałowym, formalnym rytuałem. Co prawda, odpuszczenie grzechów dokona się w sposób obiektywny, mocą sakramentu, ale jeżeli my pozostaniemy wewnętrznie zamknięci, to nie przyjmiemy głębokiego uwolnienia i pokoju, jaki Jezus pragnie nam dać.

    Spojrzenie Jezusa Miłosiernego uwalnia nas od strachu przed osądzeniem i potępieniem, a także od naturalnego lęku przed tym, „co sobie pomyśli” człowiek w konfesjonale – grzesznik jak i my – który jest jedynie szafarzem Bożego miłosierdzia. Choć nie jest to rzecz najistotniejsza, mogę cię zapewnić, że ktoś, kto pokornie i szczerze wyznaje swoje grzechy ‑ nawet bardzo poważne ‑ zyskuje w oczach spowiednika jedynie szacunek i sympatię.

    Stając przed Jezusem poproś Go, by pomógł ci się otworzyć na Jego miłosierdzie i byś umiał, w świetle Jego obecności zobaczyć i nazwać po imieniu swój grzech w stosunku do Boga, do innych ludzi poczynając od najbliższych, siebie samego, własnych obowiązków, otaczającego świata – nie pomijając żadnego z X przykazań (rachunek sumienia). Po drugie byś mógł  uznać, że grzech jest rzeczywiście złem, które niszczy ciebie i twoje relacje z Bogiem, z ludźmi i otaczającym światem. Żal za grzechy - wbrew przyjętej nazwie chodzi w nim nie tyle o jakieś emocjonalne przeżycie swojej winy, co raczej o „skruchę serca”. W dalszej kolejności należy podjąć konkretną decyzję zerwania z grzechem – czyli tzw. postanowienie poprawy. Wreszcie należy szczerze wyznać grzech i naprawić, o ile to możliwe, popełnione zło. To jest zadośćuczynienie.

    Warunki sakramentu pokuty, inaczej pięć kroków, stanowią podstawę do tego, by spowiedź była ważna i owocna. Jeśli je pominiemy i pójdziemy na skróty, kwitując spowiedź kilkoma banalnymi ogólnikami, to może być tak, że uzyskamy lub nawet wyłudzimy rozgrzeszenie, ale rozminiemy się z uzdrawiającym Bożym miłosierdziem.

    Oto kilka wskazówek praktycznych na temat samej spowiedzi:

    1. Na początku spowiedzi, po znaku krzyża, powiedz krótko, kim jesteś (wiek, stan, zajęcie) i jak dawno spowiadałeś się po raz ostatni. To ułatwi spowiednikowi rozmowę z tobą.

    2. Wyznawaj grzechy prosto i konkretnie, bez niedomówień. Unikaj języka „dyplomatycznego” – (żeby ładnie brzmiało, ale żeby nie było wiadomo, o co chodzi). W przypadku grzechu śmiertelnego należy zaznaczyć, jak była jego miara (liczba grzechów, istotne okoliczności).

    3. Unikaj ogólników, np. „nie chodziłem do kościoła…”. Jeżeli opuszczenie niedzielnej Mszy św. spowodowane było chorobą, nie ma mowy o grzechu, ale jeśli przyczyną było lenistwo czy lekceważenie poważnego obowiązku, będzie to grzech poważny.

    4. Mów o grzechach jako o faktach, a nie tylko jako problemach (zamiast „mam problem z modlitwą” lepiej powiedzieć konkretnie: „zaniedbałem modlitwę”, określając zakres tego zaniedbania). Można zarysować problem jako pewne tło grzechu, byle nie zapomnieć wyznać sam grzech.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • tomaszz
      27.03.2015 11:25
      Jak w Kościele mogą funkcjonować rzeczy takie jak "wzbudźmy w sobie żal za grzechy", ogólnie słowo "wzbudź" odnośnie jakiegoś uczucia? Co to ma nam dać? Iluzję prawdziwej miłości do Boga? Zamiast tego w Kościele powinniśmy wspólnie dążyć do tego by każdy osobiście poznawał coraz głębiej Jezusa. Wtedy uczucia są PRAWDZIWE, i żal za grzechy, i prawdziwa pokuta, i radość z przebaczenia. TYLKO w ten sposób możemy się podobać Bogu. TYLKO!
    • tomaszz
      27.03.2015 11:51
      Przeprasza Was, czytających, że w napominaniu moim były moje osobiste wyrzuty, a przecież Jezus mnie uleczył z ran moich, więc nie powinienem wracać do tego co było, a dziękować Mu za to co jest. On dał mi przebaczenie za darmo, a więc ja też powinienem dawać wszystkim moje przebaczenie za darmo. A teraz to ja Was proszę o przebaczenie...
    • służba narodowi
      27.03.2015 13:48
      Po co ten cały dialog? Nie lepiej się dobrze przygotować i pójść do spowiedzi? Pokój Wam!
    • saherb
      02.04.2015 08:40
      Najdroższy Jezu, proszę o wybaczenie wszystkich moich grzechów
      oraz zranień i krzywd, jakie wyrządziłem innym. Pokornie modlę się,
      aby dana była mi łaska, żebym Cię już ponownie nie obrażał oraz żebym ofiarował Ci pokutę zgodną z Twoją najświętszą wolą. Błagam o przebaczenie
      wszystkich przyszłych przewinień, w których mogę mieć udział, a które sprawią Ci ból i cierpienie. Zabierz Mnie ze sobą
      do nowej ery Pokoju, abym mógł stać się częścią
      Twojej rodziny na wieczność. Kocham Cię, Jezu. Potrzebuję Cię. Czczę Ciebie i wszystko,
      co jest z Tobą związane. Pomóż mi, Jezu, abym stał się godny wejścia do Twojego Królestwa.
      Amen.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół