• facebook
  • rss
  • On żyje w nas

    ks. Rafał Pastwa

    |

    Gość Lubelski 15/2015

    dodane 09.04.2015 00:15

    Podobno Polacy zapomnieli o nauczaniu Jana Pawła II, świętego papieża. Tym bardziej młodzież. Lublina to chyba nie dotyczy.

    Paulina słabo pamięta papieża Jana Pawła II, bo gdy się urodziła, jego pontyfikat dobiegał końca. Ale w pamięci utkwiło jej, jak w niedzielę rodzice oglądali transmisję modlitwy „Anioł Pański” z papieżem, a potem przeżywali jego chorobę i odejście. – Całą rodziną dziękowaliśmy za kanonizację. W domu mamy wszystkie encykliki i adhortacje Jana Pawła II – mówi Paulina, uczennica III LO w Lublinie. – Także dzięki zachowanym archiwalnym numerom „Gościa” wracamy do jego myśli i pielgrzymek. Mamy swój rytuał. Po świątecznym obiedzie tata czyta wybrane archiwalne wypowiedzi – tłumaczy Paulina.

    Święty na ulicy

    Jakuba martwi, że Jan Paweł II jest praktycznie coraz częściej postrzegany jako ktoś żyjący w oderwaniu od rzeczywistości albo utożsamiany jedynie z „Barką” czy kremówkami. – Mam za złe ludziom, kiedy ze względów politycznych czynią z papieża patrona ulic, szkół czy szpitali. Pytanie, czy te osoby żyją wartościami chrześcijańskimi. Widzę w Janie Pawle II niezwykle wrażliwego człowieka, kogoś, kto doświadczając tyle tragedii, smutku i cierpienia, stał się promotorem Bożego miłosierdzia dla świata. Potrzeba takich ludzi również dzisiaj – wykształconych i wrażliwych – dodaje licealista z Lublina. – Zapomnieć się tego wielkiego człowieka nie da. Ani tego, co mówił, ani tego, co zrobił dla Polski i świata. Gorzej może być z naśladowaniem go – mówi pani Janina, wychodząca z kościoła Świętego Ducha na lubelskim deptaku.

    Świadkowie Bożego piękna

    Paweł i Ania są stypendystami Centrum Jana Pawła II w Lublinie. To z jednej strony pomoc dla nich, ale z drugiej strony zadanie. Dzięki stypendium mogą realizować swoje marzenia i pasje, ale sami powinni stawać się światłem dla świata. – Dzięki wsparciu mogę rozwijać się naukowo – to wielka pomoc dla mnie. Chociażby w zakupie książek – mówi Paweł Droździel z Biskupiaka. – Gram na altówce. Dzięki stypendium możliwy był zakup instrumentu – mówi Ania Rusińska, uczennica Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej im. Karola Lipińskiego w Lublinie. – Pochodzę z wielodzietnej rodziny. Szkolna altówka nie była już wystarczająca, musiałam zacząć ćwiczyć w domu. Marzę o studiach muzycznych, więc zakup instrumentu był niezbędny – wyjaśnia Ania. – Trzeba szukać głębi i przeżywać wiarę na poważnie. Od papieża Polaka nauczyłam się szacunku do każdego człowieka i wdzięczności za to, co posiadam. Jemu też było trudno, gdy był uczniem i studentem. Postanowiłam sobie, że pomnożę otrzymane stypendium. Altówka posłużyła mi do zebrania pieniędzy na wyjazd na Światowe Dni Młodzieży do Rio de Janeiro. Grałam w orkiestrze młodzieżowej, którą wsparło wiele osób – opowiada Ania. – Altówka służy mi w scholi i pomaga angażować się w różne inicjatywy w mojej parafii – dodaje stypendystka.

    Mistrzyni parkietu

    Jest stypendystką od pół roku. Ola ma ponad 180 cm wzrostu i uwielbia grać w siatkówkę. Trenuje już od pięciu lat w klubie sportowym Salos Lublin, prowadzonym przez księży salezjanów. Katecheta poinformował ją o tym, że może złożyć wniosek o stypendium, bo z nauką także świetnie sobie radzi. Przygotowała potrzebne dokumenty i złożyła w biurze Centrum Jana Pawła II w Lublinie. – Bardzo się ucieszyłam, że przyznano mi stypendium. Pieniądze, które otrzymałam, przeznaczyłam na turniej siatkowy organizowany we Włoszech. Są to zawody salezjańskie o charakterze międzynarodowym – mówi Aleksandra Dudek, uczennica Zespołu Szkół nr 5 im. Jana Pawła II w Lublinie. – Nikt w naszej szkole nie wstydzi się swojej wiary, a patron jest nam dobrze znany. Łączę naukę i sport z Ewangelią. Jak się okazuje, to dobre połączenie. Teraz otrzymałam propozycję gry w drugoligowym zespole – dodaje Ola.

    Nowe otwarcie

    Centrum Jana Pawła II w Lublinie powstało z inicjatywy śp. abp. J. Życińskiego. – Jest ono przestrzenią modlitwy – w nowo powstałym kościele pod wezwaniem św. Jana Pawła II przy ul. Biskupa Fulmana w Lublinie. Realizuje się również w wymiarze kulturalnym i charytatywnym. Funduje stypendia zdolnej, ubogiej młodzieży – wyjaśnia ks. dr Tadeusz Pajurek, prezes Centrum Jana Pawła II w Lublinie. – Przygotowujemy się też do podpisania porozumienia między charytatywnymi organizacjami kościelnymi, które funkcjonują na terenie naszej archidiecezji – podkreśla ks. T. Pajurek. – Naszym zadaniem jest utrzymywanie kontaktów ze stypendystami i tworzenie projektów, w które mogliby się zaangażować z pożytkiem dla nich samych, Kościoła lokalnego i społeczeństwa – wyjaśnia Kinga Adamkiewicz, asystentka w biurze Centrum Jana Pawła II w Lublinie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół