• facebook
  • rss
  • Najcierpliwszy św. Antoni na świecie

    rp

    dodane 19.05.2015 13:40

    Kościół w Józefowie nad Wisłą nie ma obecnie żadnej wieży, a ołtarz skierowany jest na Zachód, co stanowi rzadkość. Kiedyś był tu klasztor bernardynów, ich wpływ zauważalny jest do tej pory - starsi ludzie z okolicy mówią, że to kościół klasztorny.

    Teren archidiecezji lubelskiej rozciąga się od Bugu aż po prawy brzeg Wisły. Niektóre kościoły na tych ziemiach wznoszono w miejscach centralnych poszczególnych miejscowości, inne lokowano tak, aby nie zagroziły im kataklizmy lub nieszczęścia.

    Kościół pod wezwaniem Bożego Ciała w Józefowie nad Wisłą położony jest na urwistym zboczu.

    Nie zagroziła mu nigdy wysoka woda przepływającej obok Wisły, natomiast zniszczenia niosła burzliwa historia powstań i wojen.

    Proboszczem w Józefowie nad Wisłą został w lipcu 2013 r. Wcześniej pracował jako misjonarz w Rosji, Kazachstanie i na Ukrainie. Wiele wyrzeczeń kosztowała go praca ewangelizacyjna na Syberii i w samej Moskwie. Żył w skromnych warunkach po to, by zaspokajać duchowy głód ludzi, którym przez dziesiątki lat wpajano świat bez Boga.

    – Cieszyłem się nominacją do parafii w Józefowie nad Wisłą. Wiedziałem, że jest tu piękny i odnowiony kościół. Mój poprzednik, ks. Dariusz nie pozostawił żadnych długów. Urzekła mnie też urocza okolica - mówi ks. A. Walencik.

    Powoli poznawał parafian i nadal poznaje, jednak każdy dzień przynosił coraz większy spokój. – Wiem, że parafianie są szczerzy i bezpośredni. Mają swój charakter i zasady. Kiedy okaże się im serce i życzliwość to odpowiadają z wzajemnością. Potrzebują uwagi i czasu im poświęconego, a ja staram się im to okazywać – tłumaczy proboszcz.

    Parafianie doceniają subtelność i kulturę księdza proboszcza. Doceniają to, że koncentruje się na modlitwie. Współczesny człowiek potrzebuje chwili wyciszenia, modlitwy i spokoju – dodaje pan Waldemar Olszewski. Nie daje jednak parafianom spokoju konieczny remont parkanu. Chcieliby to mieć już za sobą. – Czekamy na kosztorys i wytyczne dotyczące renowacji parkanu – wyjaśnia pani Franciszka Sawiarska, przewodnicząca rady parafialnej.

    - W Józefowie nad Wisłą inne jest powietrze i ptaki są bardziej wolne, a święty Antoni jest bardziej cierpliwy, cierpliwszy ze wszystkich świętych Antonich na świecie, bo znosi ciężar gołębi na głowie i ramionach – odwrócony plecami do szarych wód rzeki przyczajonej – napisał pewien poeta.

    Rzeczywiście Józefów nad Wisłą to urokliwa miejscowość. Mieszkańcy podkreślają jednak, że za mało jest wykorzystywany potencjał turystyczny tej miejscowości.

    „Fundatorem klasztoru w Józefowie był Andrzej Potocki, kasztelan krakowski i hetman polny koronny, który w 1691 r. wzniósł niewielkich rozmiarów drewniany kościół pod wezwaniem Bożego Ciała oraz drewniany budynek klasztorny. Jeszcze w tym samym roku bernardyni objęli fundację za zgodą biskupa krakowskiego Jana Małachowskiego” – czytamy na stronie internetowej parafii. Klasztor skasowały władze carskie w 1865 r. Więcej o historii kościoła i parafii w Józefowie nad Wisłą na www.parafiajozefownadwisla.pl

    Niebawem w papierowym wydaniu Lubelskiego „Gościa Niedzielnego” ukaże się obszerny artykuł poświęcony parafii Bożego Ciała w Józefowie nad Wisłą.

     

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół