• facebook
  • rss
  • Gdzie jest pacjent?

    ks. Rafał Pastwa

    dodane 01.06.2015 19:10

    - Dlaczego nikomu nie przeszkadzało to, że przez lata szpital onkologiczny był szary i ponury? Już sam widok mnie przytłaczał. Wolę walczyć z rakiem w świecie barw, a nie szarości – mówi Katarzyna, pacjentka COZL.

    Od kilku miesięcy niektóre lubelskie media za główny temat kontrowersji obrały sobie kolor elewacji nowego budynku Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej. Jednym kolory wydają się zbyt jaskrawe, drudzy uważają, że budynek źle się komponuje z zabudową tej części miasta. A dla jeszcze innych oburzające jest to, że dziennikarze patrzą na kolory i samą inwestycję z własnej perspektywy, nie biorąc pod uwagę sytuacji pacjentów onkologicznych.

    Pani Katarzyna od wielu miesięcy odwiedza COZL. Po późnym zdiagnozowaniu raka szyjki macicy w szpitalu na prowincji obecnie poddana jest intensywnemu procesowi leczenia onkologicznego. - Mnie kolory nie przeszkadzają, wręcz odwrotnie. Nie cierpię przygnębiającej szarości. Szkoda, że ludzie zdrowi nie potrafią docenić, że powstał szpital z prawdziwego zdarzenia. Ale taki już nasz polski charakter - mówi pani Katarzyna.

    Z ekspertyzy sporządzonej przez prof. Stanisława L. Popka, psychologa i artysty plastyka - na temat kolorystyki nowego pawilonu COZL wynika, że zastosowane kolory mają uzasadnienie pod względem wpływu na tzw. energię życiową pacjentów. Autor ekspertyzy przytacza również analizy dotyczące oddziaływania kolorów na psychikę człowieka. Profesor opiera się w swych analizach na syntezie badań, jakie przeprowadzono w USA w ostatnich latach.

    "Terapia barwna posiada wiele właściwości, m.in. zwiększa produkcję białych i czerwonych krwinek, a także wspiera ich czynność, wspiera czynności układu immunologicznego oraz zwiększa aktywność tkanek, aktywizuje i stabilizuje przemianę materii, wreszcie wpływa regenerująco na psychikę, głównie na sferę emocjonalną" - czytamy w ekspertyzie.

    Sam profesor nie rozumie wrzawy wokół kolorystyki nowego budynku COZL. - W elewację zewnętrzną wprowadzono dwa kolory ciepłe (może - do czasu, gdy nie wyblakną pod wpływem światła i zmian temperatury - zbyt mocne) oraz kolor ciemny walorowo zamykający kompozycję od góry. Całe szczęście, że nie użyto koloru czarnego lub ciemnego szarego, jak to uczyniono ostatnio w wykończeniu dwóch gmachów KUL w Lublinie przy ul. Konstantynów, a także wcześniej w Nałęczowie w budowli sanatoryjnej przy ul. Kościuszki oraz przy wykończeniu SPA (w obu przypadkach występuje kolor czarny). Oba te obiekty przez chorych i kuracjuszy określane są mianem „prosektorium”, gdyż działają depresyjnie i nie są dobrze wkomponowane w otoczenie, a tym bardziej w tradycję uzdrowiska - wyjaśnia w ekspertyzie prof. Popek.

    - Wracając do kolorystyki Centrum Onkologicznego, trzeba stwierdzić, że wraz z rozwojem okolicznej zieleni ów dystans zmaleje do minimum, a za kilka lat nikt nie będzie pamiętał o wspomnianej pozamerytorycznej i intuicyjnej dyskusji - tłumaczy w dalszej części ekspert.

    - Dotychczasowe czynności wykończenia wnętrz, co mogłem doświadczyć w trakcie bezpośredniego oglądu, odpowiadają naukowym ustaleniom - stwierdza w dalszej części dokumentu.

    - Kolorystyka zewnętrznej elewacji oraz kolorystyka wnętrza zostały opracowane w programie funkcjonalno-użytkowym już w 2008 r. Wielokrotnie wizualizacja ta była powszechnie dostępna i przedstawiona opinii publicznej - wyjaśnia Dariusz Ciwiński, zastępca dyrektora COZL ds. finansowo-organizacyjnych.

    - W ostatnim etapie, po zmianie głównego wykonawcy, który nie realizował zaplanowanej inwestycji, nastąpiły oszczędnościowe zmiany dotyczące projektu wykonawczego elewacji. Oszczędność nie polegała na zmianie kolorystyki, a jedynie na zastosowaniu tańszych materiałów - dodaje D. Ciwiński.

    - Pacjenci korzystają już z nowych pomieszczeń. Szkoda, że część dziennikarzy nie skupia się na tym, że pacjenci mają teraz lepsze warunki. Nasz budynek został opracowany według nowoczesnych koncepcji. Inna sprawa, że pozostałe otoczenie jest zwyczajnie szare - tłumaczy.

    - Zewnętrzna kolorystyka dopasowana jest do barw wewnątrz obiektu. Są to kolory energetyczne, dające nadzieję i siły. Ta kolorystyka ma mieć życiodajny wpływ na pacjentów - podsumowuje Ciwiński.

    Na Lubelszczyźnie od dziesiątków lat nie było rozbudowy szpitala onkologicznego. Na oddziale chemioterapii jedna toaleta służyła około 40 pacjentom. Dzięki inwestycji, którą kieruje prof. Elżbieta Starosławska, dyrektor COZL, w każdym pokoju jest oddzielna łazienka, powstanie również chirurgia. Poza możliwością leczenia pełnoprofilowego w jednym ośrodku i pełnej diagnostyki w tym samym miejscu będzie możliwość leczenia, jakiego nie było dotychczas na Lubelszczyźnie.

    W naszej galerii prezentujemy zdjęcia z wnętrza nowego budynku nr 4 Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej. Na zdjęciach m.in. wejście do izby przyjęć oraz do poradni chirurgii plastycznej, sala obserwacji, sala resuscytacyjno-zabiegowa, zakład diagnostyki obrazowej i pracownia tomografii komputerowej. Z każdym dniem wnętrze budynku nr 4 wygląda coraz bardziej okazale. Aktualnie specjalistka z UJ pracuje nad projektem muzyki relaksacyjnej dla pacjentów.

    «« | « | 1 | » | »»
    Wnętrze budynku nr 4 COZL

    Wnętrze budynku nr 4 COZL

    WIARA.PL DODANE 01.06.2015 AKTUALIZACJA 01.06.2015

    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół