• facebook
  • rss
  • Chrzest na pielgrzymce i szara Wisła

    Kinga Bogusiewicz

    dodane 07.08.2015 15:30

    Wzruszający pielgrzymkowy chrzest i rocznice ślubów zawartych przed laty na pielgrzymkowym szlaku, gościnność mieszkańców i dokuczliwy upał. Lubelska piesza pielgrzymka przekroczyła Wisłę i weszła na teren województwa świętokrzyskiego i diecezji sandomierskiej.

    „Wy dajcie im jeść” - te słowa z Ewangelii przywoływał arcybiskup Budzik, gdy żegnał pielgrzymów w Lublinie. Prosił, by spotykanym po drodze ludziom świadczyli o wierze i zaufaniu Chrystusowi.

    Te słowa mieli w zapewne w sercu także gościnni mieszkańcy Matczyna, Strzeszkowic, Chodla, Wilkołaza, Dzierzkowic, Kamienia, Annopola i wielu innych mijanych po drodze miasteczek i wsi. 

    - Wczoraj nastawiłam karkówkę i przyniosłam warzywa z ogrodu, zrobiłam kompoty, a dziś wstałam o czwartej nad ranem, bo trzeba było i ziemniaki obrać, i zupy ugotować – opowiada jedna z gospodyń, która przygotowała dla pielgrzymów poczęstunek.

    - Pomidorowa, ogórkowa, rosół, do wyboru, ciepła zupka, zapraszam, chodźcie do mnie! – woła w stronę pielgrzymów.

    Wielogodzinna krzątanina w kuchni mieszkańców okolicznych miejscowości sprawiała, że żaden pielgrzym z postojów nie mógł wyjść głodny ani spragniony. 

    Doskwierał upał, zdarzały się omdlenia. Trudny do przejścia był zwłaszcza most w Annopolu, gdzie prócz gorącej temperatury i parującego asfaltu, pielgrzymom towarzyszył hałas i spaliny stojących w korku samochodów. Służby pielgrzymkowe cały czas przypominały o nakryciu głowy i piciu dużej ilości wody. Pielgrzymi przekraczają Wisłę w Annopolu   Pielgrzymi przekraczają Wisłę w Annopolu Kinga Bogusiewicz /Foto Gość

    Po przejściu kilkudniowej trasy niektórym zaczyna już dokuczać zmęczenie, służba zdrowia ma coraz więcej pracy. 

    Pielgrzymka to jednak przede wszystkim wymiar duchowy. Jeśli wiesz po co idziesz, to dojdziesz - podkreślają pielgrzymi. Tegoroczne konferencje są analizą ewangelicznego opisu burzy na jeziorze i mają prowadzić do odkrycia na nowo sakramentu chrztu.

    Świetnie się złożyło, że słuchamy o chrzcie i możemy też być świadkami chrztu małej Julki - mówił dyrektor pielgrzymki ks. Mirosław Ładniak.

    W Urzędowie, przy kapliczce św. Otylii, w urokliwym zagajniku, gdzie trzeciego dnia pielgrzymi zatrzymują się na Mszę św., dwadzieścia lat temu wzięli ślub Kinga i Mirosław Sobiesiakowie.

    Pielgrzymują i w tym roku, razem z dziećmi, jak zwykle w kapucyńskiej grupie trzeciej. Po Sobiesiakach, na pielgrzymce "u Otylii" ślub zawarli także Gardzielowie, Hetmanowie, Szargowie i Skrzypkowie. W tym roku Msza św. w Urzędowie  zostanie zapamiętana nie tylko jako świętowanie kolejnych rocznic ślubów, ale także jako dzień chrztu Julii Łucji.

    Jej rodzice - Małgorzata i Krzysztof Niczyporukowie - pielgrzymują od lat z kapucyńską trójeczką. Gdy urodziło się dziecko, od razu postanowili, że chrzest będzie na pielgrzymce. Postanowili też, że po chrzcinach dołączają na pielgrzymkę. Tym samym Julka stała się najmłodszym, bo niespełna trzymiesięcznym, pielgrzymem.

    Julio Łucjo, ja ciebie chrzczę w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego   Julio Łucjo, ja ciebie chrzczę w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego Kinga Bogusiewicz /Foto Gość - Jak chrzcić dziecko, to tylko na pielgrzymce, polecam każdemu. Wspaniała atmosfera, tyle ludzi się za nas i za naszą córkę modliło - mówiła zaraz po uroczystości mama Julii. 

    W Przemienienie Pańskie pątnicy z Lublina też weszli na górę. Podczas homilii w trakcie  Mszy św. na Polu Zjawienia w Księżomierzy jeden z ojców duchowych pielgrzymki, mówił, że aby ujrzeć blask Chrystusa z góry Tabor, trzeba wejść na górę Moria, na której Bóg doświadczył Abrahama, zrezygnować czasem z wygód i przyjemności, by przybliżyć się do większego dobra.

    - Po Mszy św. wychodzimy z granic naszej archidiecezji i jako lubelska piesza pielgrzymka będziemy od teraz jej ambasadorami - mówił w Księżomierzy ks. Ładniak.

    W Annopolu Wisłę przekroczyła już wspólnie kolumna I, II i chełmska, a od Świętego Krzyża, na który pątnicy wchodzić będą w sobotę, do tronu Maryi pielgrzymować będą już wspólnie wszystkie kolumny lubelskiej pieszej pielgrzymki. 

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • krysia76
      08.08.2015 10:09
      Ale z tego co pamiętam,bo byłam na kilku pielgrzymkach,małżeństw zawartych w ciągu ostatnich lat było więcej niż te wymienione w artykule.Abp Życiński udzielał ślubu młodej parze przed wyjściem w trasę 17 lat temu jak szłam pierwszy raz.Pamiętam też parę innych ślubów.Fajnie byłoby zebrać wszystkie pary z 37 pielgrzymek.
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół