• facebook
  • rss
  • Nim zrobią chleb

    Agnieszka Gieroba

    |

    Gość Lubelski 36/2015

    dodane 03.09.2015 00:15

    – Nasza praca to dodatek do tego, co daje Pan Bóg – podkreślają rolnicy.

    Praca w gospodarstwie jest ciężka, choć w porównaniu z tym, jak było jeszcze 20 lat temu – łatwiejsza, bo mamy więcej maszyn i możliwości. Niestety, gdy są długotrwała susza lub ulewy, najlepszy sprzęt nie zapewni dobrych plonów. Dlatego wszyscy rolnicy to ludzie głęboko wierzący, bo tylko w Bożej pomocy można upatrywać ratunek, gdy pogoda zawodzi – podkreślają państwo Miturowie, rolnicy od kilku pokoleń.

    Mimo suszy rolnicy uważają, że tegoroczne plony nie są najgorsze. Na Lubelszczyźnie deszczowy był czerwiec, co pomogło we właściwym wzroście zboża. – Potrzeba deszczu, o co modliliśmy się między innymi podczas Mszy św., ale nie możemy narzekać. Wiadomo, że najlepsza jest pogoda zrównoważona, czyli trochę deszczu, reszta słońca, ale i tak mamy za co dziękować Bogu. Nasze wieńce są właśnie wyrazem wdzięczności Stwórcy za plony – podkreślają rolnicy z gminy Zakrzówek. Na dożynki powiatu lubelskiego przyjechały do Radawca delegacje wszystkich gmin. Wszyscy przywieźli też wieńce. Niektóre z nich to prawdziwe arcydzieła. – Czasem pracujemy nad nim kilka tygodni. To żmudna praca, ale przynosząca wielką satysfakcję. Nawet jeśli martwimy się o plony, nie żałujemy ich nigdy do stworzenia wieńca, bo to nasz znak wdzięczności Bogu za to, co mamy – mówią panie z gminy Bełżyce. Większość wieńców ma odniesienie do religii. Mają kształt kielichów bądź uwieńczone są krzyżem albo zawierają obraz Hostii czy wizerunki świętych. Dożynki w Radawcu to jedne z największych w regionie. Gromadzą kilka tysięcy ludzi, którzy chcą pielęgnować tradycje związane z uprawą ziemi. – Przyjeżdżamy tu od kilku lat z rodziną. To jedyna okazja dla naszych dzieci, by zasmakować tradycji wsi. My mieszkamy w mieście, nasi rodzice od kilku lat też. Wcześniej jednak prowadzili gospodarstwo pod Bychawą. Z wsią związane jest nasze dzieciństwo. Wiemy, ile pracy kosztuje wyprodukowanie bochenka chleba, chcemy tę wiedzę i wrażliwość na przyrodę przekazać naszym dzieciom. Poza tym dożynki to wspaniała zabawa pełna występów, koncertów, kolorowych jarmarków i atrakcji dla każdego – mówią państwo Buczyńscy z Lublina.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół