• facebook
  • rss
  • Tam nie będzie granic

    ks. Rafał Pastwa

    |

    Gość Lubelski 36/2015

    dodane 03.09.2015 00:15

    Ich celem jest zbiórka pieniędzy w siedmiu miastach regionu. Szukają partnerów podobnych akcji, by działać wspólnie i skutecznie pomagać.

    Młodzi ludzie zgromadzeni wokół idei pomagania przy lubelskiej Caritas zdają sobie sprawę, że dobrem, chęcią pomocy i aktywnością można skutecznie zarażać innych. Ostatnio promowali akcję biegów charytatywnych, do czego zaprosili piłkarzy polskiej ekstraklasy z Górnika Łęczna. A że moda na bieganie rozwija się, warto wykorzystać zapał i potencjał amatorów tego sportu, by zrobili także przyjemność innym. Chętnych do współpracy jest wielu.

    Nowoczesna aktywność

    Kampania Biegi Caritas organizowana jest w naszej archidiecezji już po raz trzeci. Jak co roku ma ona na celu zebranie pieniędzy na rzecz Funduszu Caritas Dzieciom, który stale zabezpiecza potrzeby najmłodszych podopiecznych, finansując wyprawki szkolne, dożywianie w szkołach, stypendia socjalne i naukowe, wypoczynek letni oraz zimowy, a także operacje i rehabilitacje. – W tym roku uwaga skupiona zostanie w sposób szczególny na wykończeniu pomieszczeń Centrum Charytatywnego w Krasnymstawie, z których na co dzień korzystać będą dzieci – tłumaczy Magdalena Pawlak. W tym roku biegi odbędą się w Krasnymstawie, Nałęczowie, Lubartowie, Chełmie, Puławach, Łęcznej i w Lublinie. W poprzednich latach dzięki hojności darczyńców, którzy stali się sponsorami uczestników biegów, zebrano 69 950 zł.

    Lubartów w czubie

    – Chcemy się integrować. Zanim przyjedziemy do konkretnego miasta, szukamy partnerów akcji charytatywnej i sportowej. Przy okazji półmaratonu lubartowskiego, biegu integracyjnego i biegu duchowieństwa dołączamy z biegiem Caritas. Chcemy działać ze społecznościami lokalnymi, by pewne rzeczy robić wspólnie. Już 13 września Lubartów stanie się stolicą lubelskiego biegania – mówi Joanna Skólimowska. Aby wziąć udział w biegu Caritas, trzeba znaleźć sponsora biegu na przynajmniej 150 zł. Kolejne pakiety są nieco droższe, ale jak pokazały lata ubiegłe – darczyńców nie brakowało. Prosta duchowość Podczas spotkania z organizatorami biegów w Lubartowskim Domu Kultury nie mogło zabraknąć Marcina Sochy, prezesa stowarzyszenia Alwernia. Wygląda na typowego człowieka orkiestrę, wychowanego w duchu franciszkańskim. – Alwernia jest stowarzyszeniem działającym przy klasztorze ojców kapucynów w naszym mieście. Założyły je osoby świeckie formowane przez zakonników. Działamy lokalnie, staramy się pomagać ludziom na różnych płaszczyznach. Tym razem będziemy pomagać przez organizację dużej imprezy sportowej. W tym roku organizujemy bieg wraz ze stowarzyszeniem „Niech się serce obudzi”, które zajmuje się pomocą dzieciom niepełnosprawnym i terminalnie chorym – wyjaśnia Marcin Socha.

    Biegasz – pomagasz

    W Lubartowie nie biegają tylko dla samego biegania. Półmaraton, a więc dystans ponad 21 km, oraz bieg integracyjny, bieg duchowieństwa i bieg dzieci mają w tym roku szczególne znaczenie. – Zapraszamy do udziału w tym wydarzeniu osoby w pełni sprawne, jak i niepełnosprawne, chcemy przełamywać bariery i uprzedzania. Trasa została przygotowana tak, aby odbyły się wszystkie biegi, łącznie z biegiem Caritas. My zbieramy na leczenie i rehabilitację Ani i Basi, a Caritas na ośrodek charytatywny w Krasnymstawie. Tu nie ma sprzeczności ani konkurencji – stwierdza Marcin Socha. Dziewczynki są siostrami, obie z niepełnosprawnością. Rodziców, mimo wysiłku, nie stać na zapewnienie im rehabilitacji oraz niezbędnego sprzętu do poruszania się poza domem. Dlatego lubartowianie zwrócili się do uczestników półmaratonu o dobrowolne wpłaty na potrzeby dziewczynek, będzie też zbiórka publiczna. Organizatorów nie zawiedzie młodzież. Tomasz Prażmo, zaangażowany w akcję, na co dzień nauczyciel, twierdzi, że szkoły nie traktuje jako terenu rekrutacji. Ale postawa nauczyciela aktywnego społecznie automatycznie mobilizuje uczniów. Nie zabraknie również wolontariuszy ze szkolnych kół Caritas w Lubartowie. – W ubiegłym roku w Gimnazjum nr 1 zebrało się 60 uczniów wokół idei pomagania. W tym roku nie powinno być gorzej – dodaje Anna Długołęcka.

    Córka burmistrza

    Bez wsparcia lokalnych władz organizację tego typu przedsięwzięcia trudno sobie wyobrazić. – Po raz pierwszy pobiegłem dla Caritas w tamtym roku. Zbieraliśmy środki dla Julki Piskorskiej, którą wsparł sam papież. Dzisiaj dziewczynka stawia pierwsze kroki samodzielnie, nawet po schodach – mówi Radosław Szumiec, wiceburmistrz miasta Lubartów. Podkreśla, że nigdy nie był wielkim zwolennikiem biegania, jednak dla Julki przebiegł 2,5 km. Z powodu kontuzji nie pobiegnie w tym roku, ale znalazł zastępcę. – Poprosiłem moją córkę Karolinę, by pobiegła za mnie. Cieszę się, że się zgodziła – podsumowuje.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół