• facebook
  • rss
  • Orkiestr czar

    dodane 17.09.2015 00:15

    Są takie miejscowości w Polsce, gdzie w lokalnej orkiestrze dętej chce grać tak wielu młodych ludzi, że brakuje instrumentów. Ci, którzy grają, robią to tak dobrze, że miło posłuchać.

    A słuchać można było w Puławach, Nałęczowie i Kazimierzu, dokąd zjechały orkiestry z całej Polski, a także z Białorusi i Ukrainy na V Międzynarodowy Festiwal Młodzieżowych Orkiestr Dętych. – Tak dobrej i różnorodnej muzyki w wykonaniu młodych ludzi nie słyszałem dawno. Pierwszy raz trafiłem na festiwal przypadkiem dwa lata temu, spacerując w nałęczowskim parku. Ponieważ jestem nauczycielem muzyki, przysłuchiwałem się z zainteresowaniem. Było czego posłuchać. Od tamtej pory śledzę informację o festiwalu i przyjeżdżam posłuchać muzyki wraz z grupą znajomych, która co roku się powiększa. Jesteśmy fanami orkiestr dętych i żałujemy, że tak rzadko mamy okazję słuchać i oglądać tak wiele znakomitych zespołów z różnych stron – mówi Jarosław Gwint z Lublina.

    Zaczęło się pięć lat temu dzięki pasji dyrektora Centrum Kształcenia Ustawicznego w Puławach Wiesława Smyrgały, który zaprosił do Puław orkiestry. Ich występ, promujący pasje młodych ludzi, wsparły różne ośrodki także z okolic Puław. Tak festiwal poszerzył się o koncerty w sąsiednich miejscowościach. Jedną z najmłodszych orkiestr na tegorocznym festiwalu był zespół ze Starej Błotnicy. – Kiedy ogłosiłem w szkole, że zakładam orkiestrę, chętnych było więcej niż możliwości. Wciąż jest tak samo. Orkiestra dęta jest propozycją dla młodych, która, okazuje się, inne atrakcje bije na głowę – mówi Marek Bąbolewaki prowadzący orkiestrę. Wystarczyło pokazać młodzieży, jak atrakcyjna jest muzyka, szczególnie wtedy, gdy można samemu ją wykonywać, by wielu z nich poświęciło swój wolny czas na próby i występy. Okazało się, że zapał młodych jest tak wielki, iż mimo braku wcześniejszego wykształcenia muzycznego byli w stanie bardzo szybko osiągnąć umiejętność gry na wielu instrumentach. – Po pół roku prób wystąpiliśmy na lokalnych dożynkach, gdzie wzbudziliśmy aplauz i zyskaliśmy wielu przyjaciół, którzy nas wspierają. Działamy trzy lata i mamy co pokazać – mówi z dumą pan Marek. Organizatorem festiwalu jest puławskie Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom i Młodzieży „Promyk”, które wspiera wiele lokalnych instytucji.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół