• facebook
  • rss
  • Czas na nas

    Agnieszka Gieroba

    |

    Gość Lubelski 42/2015

    dodane 15.10.2015 00:15

    Często żyją w ukryciu, nie wychodzą na ulicę, nie mają pracy, przyjaciół. Ludzie ich się boją. To trzeba zmienić – przekonują pracujący z osobami chorymi psychicznie.

    I tak jest lepiej, niż było kiedyś. Jeszcze 20 lat temu i więcej osoby, u których stwierdzono chorobę psychiczną, spędzały całe życie zamknięte w szpitalu. – Dziś też nie mają łatwo, ale świadomość społeczeństwa, czym jest choroba psychiczna, jak ją leczyć i z nią żyć, jest dużo większa. Mimo wszystko to wciąż temat wstydliwy, o którym rzadko się mówi – twierdzi ks. Bogusław Suszyło, dyrektor Środowiskowego Domu Samopomocy „Misericordia” w Lublinie.

    By uwrażliwić społeczeństwo na to, że osoby z chorobami psychicznymi są wśród nas, obchodzony jest Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego. W Lublinie rozpoczęła go Msza św. w lubelskiej archikatedrze, a po niej marsz na plac Litewski, gdzie zorganizowano punkty informacyjne, wystawy prac osób chorych i możliwość porozmawiania z lekarzami i pracownikami socjalnymi. – Jeśli ktoś ma dziecko chore na raka albo niepełnosprawne, albo poszkodowane w jakimś zdarzeniu losowym, szuka dla niego ratunku w mediach, fundacjach, rozpowiada znajomym, rozsyła mejle. Jeśli ktoś ma dziecko chore psychicznie zazwyczaj o tym nie mówi. Problem jest wstydliwy i drażliwy. Ludzie boją się, że jak przyznają się do kłopotów natury psychicznej, zostaną wykluczeni z życia, znajomi odwrócą się od nich, mogą mieć problemy w pracy. Najczęściej więc milczą i cierpią w samotności – mówi ks. Bogusław. Od wielu lat takie nastawienie do osób chorych psychicznie próbuje zmieniać Środowiskowy Dom Samopomocy „Misericordia”. Inicjatorem jego powołania był ks. Tadeusz Pajurek. To dzięki niemu i wielu ludziom o wielkich sercach udało się stworzyć cały system pomocy osobom chorym psychicznie. Są więc warsztaty terapii, przygotowanie do powrotu do społeczeństwa, mieszkania chronione, miejsca pracy stworzone specjalnie dla takich osób. – To, czego w Lublinie nam jeszcze brakuje, to dom seniora dla osób chorych psychicznie. Staramy się od dawna, by miasto stworzyło taką placówkę, ale na razie bez rezultatu – mówi dyrektor „Misericordii”. Kolorowy marsz ulicami Lublina miał zwrócić uwagę na to, że choroba psychiczna może dotknąć każdego i warto posiadać na jej temat informacje. Hasłem tegorocznego Dnia Zdrowia Psychicznego były słowa: „Czas na nas”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      Reklama

      przewiń w dół