• facebook
  • rss
  • Święto fantasy

    jj

    dodane 07.11.2015 14:38

    To największa tego typu impreza po wschodniej stronie Wisły. Na szesnasty już konwent fantastyki zjechało do Lublina z różnych stron Polski, ale też Europy, blisko 9 tys. osób.

    Falcon to trzy dni wyjątkowych wydarzeń, atrakcji, spotkań, konkursów, koncertów i warsztatów. Wszystko utrzymane w klimacie fantasy.

    Tegoroczna edycja podobnie jak poprzednie odbywa się na Targach Lublin. Na 11 tys. mkw. miłośnicy fantastyki mogą znaleźć wszystko, co im do szczęścia potrzebne. Ale Falcon to impreza nie tylko dla fanów fantasty. Każdy, kto lubi dobrą literaturę i gry planszowe, także znajdzie tu coś dla siebie. - Jesteśmy na Falconie po raz pierwszy - mówi przedstawicielka firmy Granna pani Katarzyna. - Czy jest to konwencja dla nas, zobaczymy. Już teraz mogę powiedzieć, że naszym stoiskiem interesują się rodziny z dziećmi. 

    Główny organizator konwentu Krzysztof Księski z "Cytadeli Syriusza" przekonuje, że takie konwenty są wydarzeniem, na które co roku czekają tysiące ludzi. - W Polsce i na całym świecie coraz więcej osób interesuje się fantastyką. Najbardziej popularne filmy i gry to właśnie te o tematyce fantastycznej. Impreza odpowiada więc na zapotrzebowanie ludzi w kraju i zagranicą - mówi Krzysztof Księski. - Znajdą tu dla siebie dużo ciekawych rzeczy zarówno miłośnicy gier, filmów, sztuki czy muzyki fantastycznej, ale mamy także ogólnokulturową część, którą stanowią koncerty, pokazy walk, różnego rodzaju warsztaty dla tych, którzy nieszczególnie pasjonują się fantastyką - podkreśla. 

    Organizatorzy festiwalu w tym roku położyli szczególny nacisk na literaturę. Gośćmi specjalnymi są m.in. Mark Huberath, Jacek Komuda, Aneta Jadowska i Andrzej Pilipiuk. Mocnym akcentem jest wizyta brytyjskiego pisarza Iana McDonalda.- To bardzo znany i wielokrotnie nagradzany twórca literatury fantastycznej - zaznacza K. Księski. Wśród gości jest też kilku bardzo popularnych youtuberów. - To są youtuberzy, którzy swoje materiały poświęcają grom elektronicznym, np. osoba, która kryje się za ksywką Nervarien to człowiek, którego każdy materiał ma po kilkaset tysięcy odsłon. Jest na imprezie, ludzie mogą zrobić sobie z nim zdjęcia, wziąć autografy. 

    Oprócz znanych twórców literatury fantasy są też tacy, którzy dopiero chcą dać się poznać potencjalnym czytelnikom. Paweł Jakubowski przyjechał ze Szczecina. Swoje pięknie wydane książki sprzedaje w formie papierowej, ale dla szczęśliwców, którzy zechcą kupić los za 2 zł, przygotował wersje elektroniczne swych najbardziej znanych pozycji. - Do niektórych pozycji jeszcze ciągle dokładam, ale nie ukrywam, że liczę trochę na ten konwent - śmieje się chłopak. 

    Całą sobotę odbywają się eliminacje turnieju Falcon-Arena. Ludzie poprzebierani w różne stroje walczą bezpieczną bronią larpową o nagrody. Wszędzie widać postaci ze znanych filmów fantasy. Miłośnicy gier elektronicznych mają możliwość porywalizowania przy ulubionych tytułach, a planszówkomaniacy pogrania w najnowsze tytuły. 

    Impreza potrwa do jutra. 

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Scott
      08.11.2015 09:19
      A może by tak zrobić wywiad z Lechem Dokowiczem, osobą która współpracowała z twórcami "Gwiezdnych Wojen", chyba najbliżej z znanych mi Polaków... Przecież to programowy film New Age, z konkretnym antychrześcijańskim przesłaniem. Szczególnie wątek "mocy" o której nikt nic nie wie, nie wie ponieważ ma wszelkie cechy mocy okultystycznej (ukrytej).

      Albo w ogóle przestać promować kulturę New Age. Jak niedawny artykuł o panu Jean Michel Jarre. Przecież on był nominowany w 87, do Grammy w kategorii muzyki New Age.
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół