• facebook
  • rss
  • Droga zaczęła się w Lublinie

    dodane 10.12.2015 00:15

    Pierwsza w Polsce wspólnota neokatechumenalna powstała w kościele ojców jezuitów. Jezuici właśnie się przeprowadzili, jednak ich kościół dalej służy Drodze Neokatechumenalnej.

    W Wielkim Poście 1975 roku w kościele jezuitów przy ulicy Królewskiej w Lublinie pojawiła się grupa wędrownych katechistów. Na spotkania zapraszali każdego, kto chciał słuchać, i głosili ludziom katechezy neokatechumenalne. Ekipę tworzyli o. Alfred Cholewiński, jezuita, który neokatechumenat poznał we Włoszech, Stefano Gennarini z Rzymu i Giuliana Panci z Florencji. To były katechezy z mocą, dzięki którym ludzie spoglądali na swoje życie z całkiem nowej, Bożej perspektywy i zaczynali układać swoje sprawy od nowa. Owocem katechez były dwie wspólnoty. Każda liczyła około 60 osób. Dały one początek Drodze Neokatechumenalnej w Polsce. To z Lublina rozjechali się katechiści do różnych miast Polski, by dzielić się swoim doświadczeniem wiary i głosić katechezy. Tak wspólnoty Drogi, jak mówi się o neokatechumenacie, powstały w różnych miastach Polski, a także w krajach byłego ZSRR, dokąd wyjechali katechiści z Lublina. Dziś w kościele jezuitów działa 16 wspólnot nekatechumenalnych i właśnie trwają katechezy, w których efekcie może powstać 17. wspólnota. – Dla Drogi ten kościół jest miejscem wyjątkowym, choć wspólnoty istnieją także w wielu innych parafiach Lublina. Dlatego, gdy okazało się, że jezuici przekazują kościół diecezji, naturalny wydał się pomysł, by świątynia, która będzie teraz kościołem rektoralnym, dalej służyła wspólnocie neokatechumenalnej – mówi ks. Krzysztof Kwiatkowski, kanclerz Kurii Metropolitalnej w Lublinie.

    Droga na Wschód

    Po 95 latach pracy w tym kościele ojcowie jezuici zdecydowali się przekazać go wraz z zabudowaniami klasztornymi diecezji. Wyprowadzka ma związek z działalnością zakonu na Wschodzie. – Nasza Droga prowadzi do ścisłej współpracy z regionem rosyjskim. To wymaga ludzi i nakładów – powiedział o. Tomasz Ortmann, przełożony Prowincji Wielkopolsko-Mazowieckiej Towarzystwa Jezusowego. Lubelski klasztor przy ulicy Królewskiej wymaga gruntownego remontu, jezuici zdecydowali jednak, że pieniądze zgromadzenia bardziej potrzebne są do pracy na Wschodzie. Jezuici prowadzili duszpasterstwo w tym kościele od 1920 r. W roku bieżącym przełożony Prowincji Wielkopolsko-Mazowieckiej Towarzystwa Jezusowego zdecydował o zamknięciu domu zakonnego i przekazaniu kościoła wraz z budynkami klasztornymi archidiecezji lubelskiej. Nie znaczy to, że Towarzystwo Jezusowe opuszcza Lublin. Jezuici prowadzą bowiem duszpasterstwo akademickie KUL. Historia kościoła przy ul. Królewskiej związana jest z obecnością w Lublinie oo. bernardynów, których siedzibą był kościół Nawrócenia św. Pawła przy ul. Bernardyńskiej. Wkrótce po ich osiedleniu się w naszym mieście w pobliżu zamieszkały we własnych domach kobiety zachowujące trzecią regułę św. Franciszka. W 1618 r. sprowadzono z Krakowa siostry bernardynki, do których przyłączyły się tercjarki. Początkowo posiadały one drewnianą kaplicę. W 1636 r. zakonnice kupiły plac pod nowy kościół. Jego budowa zakończyła się w 1658 r. W tym też roku konsekrował go sufragan płocki bp Z. Czyżowski. Równocześnie z kościołem wybudowano klasztor. Po zakończeniu I wojny światowej w 1919 roku siostry odzyskały kościół, odstępując go rok później jezuitom.

    Otwarty na wspólnoty

    We współczesną historię kościoła jezuitów wpisuje się odnowa duszpasterska i liturgiczna po Soborze Watykańskim II. Obok kościoła akademickiego KUL i powizytkowskigo, kościół ten był ośrodkiem promują- cym odnowioną liturgię. Zwią- zany jest również z ruchem społecznym „Solidarność”. W kościele tym 13. dnia każdego miesiąca sprawowano Msze św. za Ojczyznę, na które uczęszczały tłumy w czasach stanu wojennego. Po męczeńskiej śmierci kapelana „Solidarności” – bł. ks. Jerzego Popiełuszki – Msze św. za Ojczyznę odprawiano również 19. dnia miesiąca. W latach stanu wojennego uczestnicy tych liturgii poddawani byli represjom, a w pamięci mieszkańców miasta pozostaje obraz krzyża układanego z kwiatów i zniczy na dziedzińcu kościoła. W kościele są relikwie bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Istniało tutaj także centrum rodzącego się harcerstwa katolickiego w Lublinie (Niezależny Ruch Harcerski, Ruch Harcersko-Liturgiczny). W tym kościele też powstawały pierwsze wspólnoty Anonimowych Alkoholików. – Z tej racji to wyjątkowy kościół w centrum miasta. Przekazanie go wspólnotom neokatechumenalnym nie znaczy, że inne grupy będą musiały się wyprowadzić. Kościół to bogactwo charyzmatów, gdzie spotykają się różni ludzie. I choć każdy obiera własną drogę formacji, wszystkie prowadzą do Jezusa – mówi ks. Krzysztof Kwiatkowski.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół