• facebook
  • rss
  • Sprawy urzędowe

    dodane 14.01.2016 08:50

    Po prawie 150-letniej przerwie niewielka miejscowość nad rzeką Urzędówką pod Kraśnikiem odzyskała prawa miejskie.

    Mieszkańcy Urzędowa od ponad 30 lat starali się o przywrócenie statusu miasta dla swojej miejscowości. Z początkiem 2016 r. nadano go trzem miejscowościom w województwie lubelskim, oprócz Urzędowa również Siedliszczom i Lubyczy Królewskiej. Wcześniej, w 2014 r., do grona ponad 900 miast w Polsce dołączyły Modliborzyce.

    Od świetności do upadku

    Urzędów prawa miejskie uzyskał już w roku 1405. Ponieważ leżał na ruchliwym szlaku jagiellońskim, biegnącym z Krakowa przez Lublin do Wilna, bardzo prężnie się rozwijał. Już w 1465 r. Urzędów został siedzibą powiatu sądowego oraz miejscem, w którym odbywały się sejmiki. Miasto zasłynęło także za sprawą Marcina z Urzędowa, jednego z pierwszych polskich botaników. Jego wybitnym dziełem była ilustrowana encyklopedia przyrodnicza zatytułowana: „Herbarz Polski, to jest o przyrodzeniu ziół i drzew rozmaitych, i inszych rzeczy do lekarstw należących księgi dwoje”. W początkach XVII w. Urzędów był drugim po Lublinie co do wielkości miastem ziemi lubelskiej. Niestety, po wielu zbrojnych napaściach ze strony Tatarów, Kozaków i Szwedów miasto się wyludniło, a w 1869 na mocy ukazu carskiego prawa miejskie straciło. – Od tamtej pory Urzędów stracił na wartości historycznej i gospodarczej. W 1984 r. powstało Towarzystwo Ziemi Urzędowskiej, a jego głównym działaniem miały być starania o przywrócenie praw miejskich dla Urzędowa – mówi Tomasz Wyka, prezes Towarzystwa Ziemi Urzędowskiej. – Pamiętam, że na pierwsze walne zebranie 30 lat temu przyszło 300 osób. Wszyscy zgodnie podjęli inicjatywę, by starać się o te prawa. Niestety okazało się, że nie spełniamy wymogów ustawowych. Dotyczyło to głównie infrastruktury – opowiada.

    Rewolucji nie będzie

    Sprawa na chwilę ucichła, ale w sercu miłośników Urzędowa tliła się nadzieja, że kiedyś będą mogli mówić: mieszkamy w mieście. – Jakiś czas temu postanowiliśmy wznowić inicjatywę – mówi T. Wyka. – Towarzystwo zwróciło się do Rady Gminy, do władz miejscowych, które później tę propozycję przekazały dalej. Okazało się, że tym razem wymogi są spełnione. I choć w skład Urzędowa weszły jedynie dwa sołectwa, a miasto liczy zaledwie 1680 osób, Rada Ministrów zadecydowała o przyznaniu praw miejskich. – Dawniej w skład Urzędowa wchodziło sześć sołectw. Teraz, z uwagi na zabudowę i podziały geodezyjne gruntów, nie spełniamy wymogów, by wszystkie sołectwa przyłączyć do miasta – informuje Tomasz Wyka. – Odpowiednia liczba osób musi się także utrzymywać inaczej niż tylko z rolnictwa, a przecież Urzędów jest regionem typowo rolniczym – dodaje. Prezes Towarzystwa Ziemi Urzędowskiej uważa, że z praktycznego punktu widzenia dla mieszkańców wiele się nie zmieni. Będą mieszkali w mieście, ale podatki pozostaną na tym samym poziomie. Miasto będzie korzystało z tych samym funduszy, z których korzystała gmina. Zmienią się jedynie nazwy urzędów i ośrodków kultury. Ale, jak podkreśla Wyka, tak naprawdę chodzi o prestiż historyczny i społeczny.

    Religijni i ciekawi świata

    Sercem nowego miasta jest rynek. Mimo wielu zniszczeń na przestrzeni dziejów zachował swój pierwotny kształt i wielkość. Dziś to plac, wokół którego koncentruje się życie miejskie. Stoi tu również pomnik poświęcony najwybitniejszym postaciom ziemi urzędowskiej. Rzadko spotykaną w innych małych miastach atrakcją turystyczną jest obserwatorium astronomiczne. Znajduje się ono na szczycie budynku Gminnego Ośrodka Kultury w Urzędowie. Jest wyposażone w teleskop optyczny. Opiekunem obserwatorium jest Koło Miłośników Astronomii im. Jana Heweliusza, słynnego gdańskiego astronoma, którego potomkowie mieszkają właśnie w Urzędowie. Mieszkańcy Urzędowa oprócz parafialnego kościoła w centrum miasta mają też swoje sanktuarium. – To miejsce, z którego bije święta woda – informuje blisko 80-letnia pani Marianna, która w Urzędowie mieszka od urodzenia. Na skraju miejscowości znajduje się mała kapliczka, której patronuje św. Otylia. Podanie ludowe głosi, że za miastem, przy pięknym źródle, święta Otylia ukazała się licznemu ludowi. W tym miejscu wierni wystawili drewniany kościółek. Do dziś mieszkańcy Urzędowa i okolicznych miejscowości w Wielki Czwartek oraz w dniu Zielonych Świątek w godzinach nocnych przybywają do sanktuarium, by pokazać, jak mocno zakorzeniony jest na tym terenie kult tej świętej. Podczas nawiedzenia miejsca przemywają oczy, piją wodę bijącą ze źródła i zabierają ją ze sobą.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół