• facebook
  • rss
  • Wysoka tradycja

    Justyna Jarosińska


    |

    Gość Lubelski 12/2016

    dodane 17.03.2016 00:15

    Wicie palm. Im wyższa palma,
tym większa modlitwa, a im większa modlitwa, tym większa ochrona
przed złem. Od lat wiedzą o tym mieszkańcy gminy Krzczonów. Dlatego palmy do kościoła przynoszą ogromne.


    Przy końcu niewielkiej miejscowości stoi nieco samotnie dość spory budynek OSP. To tu dawniej odbywały się wiejskie potańcówki, a do dziś bywają organizowane zabawy sylwestrowe. Tutaj też spotyka się co jakiś czas grupa kobiet w różnym wieku tworzących Koło Gospodyń Wiejskich z Krzczonowa II. – Wieś jest długa na 1,5 km – opowiada pani Krystyna, jedna z najstarszych kobiet w ekipie koła. – Wszystkie mieszkamy więc niedaleko. Umawiamy się przy konkretnej okazji i spędzamy razem czas. 
Kiedyś panie wspólnie się tu uczyły na różnego rodzaju kursach: razem szyły, gotowały, piekły, wyrabiały wędliny. – Dziś już nikt takich kursów nie potrzebuje, jest internet – mówi pani Kinga, dla odmiany najmłodsza i na dodatek szefowa koła. – Pozostają więc spotkania towarzyskie, jak choćby obchody Dnia Kobiet, moment wspólnego robienia wieńca dożynkowego lub, tak jak teraz, wicia palmy na Niedzielę Palmową.


    Więcej szczęścia


    Krzczonów od lat słynie z tego, że w Niedzielę Palmową w kościele pojawia się kilkanaście ogromnych palm. – Wijemy już 22. rok – opowiada pani Krystyna. – Kiedyś ówczesny proboszcz gdzieś podpatrzył takie wielkie palmy i zaproponował jednej z twórczyń ludowych zrobienie pierwszej. Od tego czasu z roku na rok do inicjatywy przyłączały się kolejne wsie z gminy i kolejne koła gospodyń. Dziś oprócz tych, które wychodzą spod rąk pań z krzczonowskich kół gospodyń, palmy do kościoła przynoszą uczniowie, przedszkolaki, harcerze i strażacy. Z palmami wielkanocnymi wiąże się wiele ludowych zwyczajów i wierzeń. Jednym z najważniejszych jest wiara w ochronę przed złem. A im palmy dłuższe i bardziej urodziwe, tym więcej szczęścia i zdrowia zwiastują twórcom i mieszkańcom wsi. 
Panie z Krzczonowa II nad długim kijem leżącym na dwóch stołach w jednej z salek OSP spędzają dobrych kilka godzin. – Żeby cała palma powstała, trzeba się spotkać przynajmniej cztery razy – mówi pani Bożena. Wczoraj zbierały rośliny zielone, które są podstawą ich palmy. Dziś skrzętnie do cienkiej olszyny przymocowują na zmianę bukszpan i kolorowe suszki. – Inne koła mają może nieco więcej suszu, my postawiłyśmy na kolor zielony – podkreśla pani Krystyna.


    Jest rywalizacja


    Pani Krystyna do Koła Gospodyń Wiejskich działającego w Krzczonowie II należy od dawien dawna. – U nas to rodzinna tradycja – opowiada. – Zazwyczaj jest tak, że matka przyprowadza córkę, teściowa synową i koło staje się kołem rodzinnym. W kole w Krzczonowie II jest 21 kobiet w różnym wieku. Prezesuje im pani Kinga, która na co dzień pracuje z najmłodszymi mieszkańcami gminy w miejscowym przedszkolu. – Ona młoda i taka obrotna, więc od siedmiu lat jest już naszą szefową – mówią zgodnie panie, które z zacięciem dokładają poszczególne elementy do długiego kija. Palma ma być najpiękniejsza. – To nie jest konkurs, oczywiście, ale jednak jakaś rywalizacja jest – zauważa pani Kinga. – Proboszcz od ołtarza ocenia, która z palm jest największa – dodaje. 
Większość elementów, z których składa się palma, kobiety zbierają w lecie. – Suszymy, lakierujemy i przechowujemy aż do tego właściwego dnia. Dzielimy się tym, co która z nas zbierze, a potem wszystko przynosimy na spotkanie. – Trzeba pamiętać, żeby rośliny zbierać w pogodne dni, nie po deszczu, bo później takie czarne się robią – mówi pani Bożena. 
Wysuszone rośliny trzeba też dobrze przechowywać. – Do zboża i lnu mogą dostać się myszy – mówi pani Krystyna. – Wszystkie suszki trzymam w stodole podwieszone do sufitu, a i tak któregoś roku mysz się tam jakimś cudem dostała. 
Razem ze starszymi koleżankami do wicia palmy przymierza się 10-letnia Amelia, która z zacięciem tworzy swoją palemkę. Prawdopodobnie już niedługo dołączy do grona kobiet i tradycję będzie przekazywała dalej. 
Panie bardzo się starają, by ich palma wyglądała najpiękniej. Wszystko musi być równiutko przyłożone. Każde dołożenie konkretnego suszu jest też dobrze przedyskutowane. – Nie kłócimy się – zaznacza pani Kinga – Zazwyczaj potrafimy wypracować jakiś kompromis, choć bywa, że łatwo nie jest – śmieje się. – O, czasami zdarza się, że mamy już prawie gotową palmę, ale coś nam się nie podoba i całą ją rozbieramy – mówi pani Bożena. Kobiety zaznaczają, że w tym roku mają przepiękny len i równie ładne zboże.


    Ludowa kultura


    Palmy w parafii krzczonowskiej to już tradycja, podobnie jak stroje, w których pojawiają się w każde kościelne święto kobiety z kół gospodyń wiejskich. – Stroje każdego koła są nieco inne, różnią się jakimś elementem – opowiada pani Krystyna. – Szyjemy je sobie oczywiście same. Ludowy strój krzczonowski jest najbardziej znanym strojem Lubelszczyzny. W ciągu wieków uległ on nieco zmianom, ale układ i kolorystyka ciągle są takie same – od dawien dawna. 
Palma Koła Gospodyń Wiejskich z Krzczonowa II powoli nabiera kształtów. Kij, który przed godziną był tylko kijem, teraz staje się prawdziwym dziełem sztuki. Czas na chwilowy odpoczynek. Na jedynym wolnym stole, gdzie nie ma żadnych materiałów do robienia palm, pojawia się herbata i pieróg z kaszy i białego sera. – Każda z nas specjalizuje się w przygotowywaniu innych smakołyków – podkreślają panie. – Ja robię pieróg – informuje pani Bożena. – Może być na słodko albo na słono. Panie z dumą w wolnym czasie prezentują kronikę swego koła, którą od lat prowadzą. Znajdują się tam zdjęcia ze wszystkich ważnych wydarzeń i historia koła, które, jak mówią, istnieje już ponad pół wieku. – Koła gospodyń wiejskich działają w naszej gminie nawet w najmniejszej wiosce. To chyba już taka konieczność – gdzie są kobiety, musi być koło – śmieją się. 
Przygotowanie palmy do końca zajmie im jeszcze kilka godzin, które rozłożą na dwa lub trzy dni. – Każda z nas ma jeszcze przecież swoje obowiązki, nie możemy znikać na tak długo z domu – zaznaczają. Na koniec palmę ozdobią wstążkami i spotkają się, by uczcić swe kolejne dzieło. 


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół