• facebook
  • rss
  • Inny Lublin

    ks. Rafał Pastwa

    |

    Gość Lubelski 20/2016

    dodane 12.05.2016 00:00

    W mieście nad Bystrzycą żyje i działa wiele osób, a nawet środowisk, które od lat wspierają proces integracji uchodźców w naszym kraju. Niedawno powstał obywatelski zespół do spraw pomocy uchodźcom.

    Napływ uchodźców do krajów europejskich budzi rozmaite obawy, związane z pojawieniem się w naszym sąsiedztwie osób o zupełnie innej kulturze i religii. Rozumiemy te obawy, ale nie mogą one usprawiedliwiać odmowy udzielenia pomocy ludziom, którzy znaleźli się w dramatycznym położeniu – napisali inicjatorzy powołania zespołu ds. pomocy uchodźcom.

    Wśród nich znaleźli się m.in.: prof. Jerzy Bartmiński, Wojciech Samoliński, o. Ludwik Wiśniewski. Inicjatorzy przedsięwzięcia podkreślają, iż mają świadomość konieczności tworzenia ram organizacyjnych i prawnych w procesie przyjmowania uchodźców, i że należy to do struktur państwowych i samorządowych. Jednocześnie zwracają uwagę na fakt konieczności wsparcia tych działań poprzez obywatelską aktywność, poprzez życzliwość sąsiedzką, zaangażowanie nauczycieli, lekarzy, prawników i wielu innych środowisk. – Utworzyliśmy zespół po to, aby ci, którym bliskie jest nauczanie papieża Franciszka mogli się spotkać, policzyć i razem spróbować przygotować pomoc. Nie zastąpimy rządu ani samorządów w tworzeniu ram organizacyjno-prawnych pobytu uchodźców, ale chcemy pobudzić społeczeństwo do zaangażowania się w pomoc uchodźcom – tłumaczy W. Samoliński. W powstanie zespołu zaangażowało się Centrum Wolontariatu w Lublinie, które od lat pomaga uchodźcom, także poprzez programy integracyjne. Jedną z wolontariuszek jest Natalia Ciołek, która od kilku lat odwiedza trzy ośrodki dla uchodźców na Lubelszczyźnie. A są już telefony z czwartego ośrodka, jednak Centrum Wolontariatu nie dysponuje na razie tak wielką liczbą wolontariuszy. – Trafiłam jako wolontariuszka do tego programu przez przypadek. Po pół roku nie wyobrażałam sobie innej przestrzeni działania – wyjaśnia. – Urząd ds. uchodźców ma zlecone zadania administracyjne, ma zabezpieczyć jedzenie, lekarstwa, dach nad głowa i tyle. A wiadomo, że człowiek potrzebuje czegoś więcej. Dlatego wolontariusze z Centrum Wolontariatu odwiedzają ośrodki dla uchodźców, dając swój czas. Nie przedstawiają złudnej wizji świata, ale dają nadzieję na to, że warto wierzyć w ludzi i że świat nie jest taki zły – podsumowuje Natalia.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół