• facebook
  • rss
  • Na obraz i podobieństwo

    ks. Rafał Pastwa

    |

    Gość Lubelski 28/2016

    dodane 07.07.2016 00:00

    Przekraczajac drzwi CSK w Lublinie, człowiek znajduje się w zupełnie innej rzeczywistości. Surowośc ścian, cisza połączona z wytrawną kulturą każą wracać w to miejsce coraz częściej.

    Cykl otwierania Centrum Spotkania Kultur rozpoczął się całkiem niedawno. – 40 lat trudnej budowy zamieniamy w wartość, która nas wyróżnia i definiuje na tle europejskich instytucji kultury. Ewolucja i zdolność do transformacji stały się budulcem tożsamości Centrum Spotkania Kultur w Lublinie. Dlatego uruchamiamy się w cyklu wydarzeń i do udziału w tym procesie zapraszamy mieszkańców regionu i Polski – mówił przed miesiącem Piotr Franaszek, dyrektor CSK. A dzisiaj podkreśla, że jest bardzo zadowolony z frekwencji publiczności na poszczególnych wydarzeniach, bo wszystkie bilety się sprzedają, a 25 proc. osób odwiedzających CSK stanowią goście spoza województwa lubelskiego. – Instytucja jeszcze nie działa pełną parą, ale krok po kroku uzupełniamy brakujące elementy i dopracowujemy detale – tłumaczy P. Franaszek.

    Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół