• facebook
  • rss
  • Zapraszamy na... teren śmierci

    ks. Rafał Pastwa ks. Rafał Pastwa

    dodane 20.07.2016 17:34

    Były łzy, szok i niedowierzanie. Większość młodych Belgów pierwszy raz usłyszała o obozie koncentracyjnym, komorach gazowych i eksterminacji.

    Słychać było tylko kroki młodych ludzi i ściszony głos tłumaczy. Niektórzy dotykali nieśmiało desek wewnątrz baraków, inni nie byli w stanie wejść do wnętrza.

    – Tu ścinano włosy, rekwirowano rzeczy, a tam były komory gazowe – dobiegał głos przewodnika. Zwiedzającym towarzyszył szok, ale i niedowierzanie. Poruszony był również biskup J. Kockerols, towarzyszący młodym.

    Młodzi Belgowie urodzeni w Senegalu, Kamerunie, Syrii, Libanie, Gwinei czy w innych miejscach na świecie niewiele wiedzą o obozach koncentracyjnych.

    – Pierwszy raz widzę z bliska komory gazowe i baraki, gdzie więziono i zabijano masowo ludzi – mówi ze łzami w oczach Franco Audrey, Belgijka urodzona w Kamerunie. Robi kilka zdjęć, wyciera nos i oczy. Po godzinie zdjęcia wraz z krótkim opisem znajdą się na jej profilu – tak zwiedzanie obozu koncentracyjnego na Majdanku staje się udziałem również jej znajomych.

    – U nas był zamach terrorystyczny i to było straszne, a co dopiero zaplanowane zabijanie tysięcy ludzi – stwierdza Franco. Podkreśla, że młodym ludziom znane są fakty dotyczące aktualnych dramatycznych wydarzeń i konfliktów zbrojnych, trudniej już o znajomość szczegółowej historii. – Na lekcjach w szkole mieliśmy jedynie dyskusję na temat obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu – tłumaczy.

    Zelie Gelim, studentka socjologii również nie słyszała o obozach koncentracyjnych poza obozem Auschwitz-Birkenau. – Historia tego bolesnego okresu w dziejach Europy była przedstawiana na lekcjach jedynie w szkole podstawowej – wyjaśnia poruszona informacjami i obrazami na Majdanku. – Dobrze, że odwiedziliśmy to miejsce, bo w ten sposób bardziej poznamy Lublin i jego kulturę oraz historię.

    – My całe życie byliśmy faszerowani historią obozów, powstań i wojny. Moim zdaniem, to nawet była przesada, bo większość lektur szkolnych dotyczyła jedynie ciemnej strony ludzkiej natury. A efekt jaki mamy – to widać. Żyjemy wyłącznie historią i chcielibyśmy, żeby wszyscy inni widzieli w nas ofiary – mówi Miłosz z Lublina, który towarzyszy pielgrzymom. – Nie mówię, żeby być ignorantem historycznym, ale musi być umiar we wszystkim. Z historii trzeba wyciągać wnioski, a nie żyć wyłącznie historią.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • JAWA25
      20.07.2016 18:28
      Szef tzw. "Klubu Inteligencji Katolickiej" (założonego przez komunistyczny Urząd ds. Wyznań) w Lublinie Ryszard Bender ogłosił że obóz zagłady był zaledwie "obozem pracy" i uszło mu to bezkarnie.
      Historyk (?) z Opola Dariusz Ratajczak ogłosił że "Cyklon B stosowano do odwszawiania" i jw.
      Żaden z nich nie był "młody" czy z "zagranicy".
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół