• facebook
  • rss
  • Brzydka Iza piękną księżną

    Agnieszka Gieroba

    |

    Lubelski 37/2016

    dodane 08.09.2016 00:00

    Izabela piękna nie była. W dniu ślubu jej twarz pokrywały dzioby po ospie i czerwone plamy. Nic dziwnego, że jej o 12 lat starszy mąż, który żenił się z nią z powodu majątku, zachwycony żoną nie był.

    Zresztą Izabela też miłością nie darzyła swego kuzyna księcia Adama Kazimierza Czartoryskiego, którego żoną została. Mając zaledwie 15 lat, a co za tym idzie – braki w ogładzie i wiedzy, w porównaniu ze swym mężem wypadała naprawdę słabo. Adam zresztą dawał jej to odczuć na każdym kroku, co nie sprzyjało budowaniu relacji małżeńskich. Przyznać jednak trzeba, że o edukację żony i jej obycie w świecie zabiegał, zabierając ją w liczne podróże po Europie. Przyniosło to doskonały skutek, czyniąc z Izabeli kobietę mądrą i wykształconą, z biegiem lat także coraz piękniejszą. Jednak różnica wieku i brak porozumienia między Adamem i Izabelą sprawiały, że każde z małżonków żyło swoim życiem, nie stroniąc od zdrad i spotkań z kochankami.

    Dwa światy

    O ile Adam, władający kilkoma językami i nieprzeciętną wiedzą, angażował się w życie polityczne Rzeczpospolitej, o tyle Izabela zajmowała się zabawą, urządzaniem ogrodu w Warszawie i kolekcjonowaniem dzieł sztuki. Sytuacja zmieniła się, kiedy córka Izabeli Teresa, mając 12 lat, zmarła w wyniku poparzeń. Suknia dziewczyny zajęła się od iskry z kominka i stanęła w płomieniach. W tym czasie Izabela była w połogu po urodzeniu kolejnego dziecka – Gabrieli, która także zmarła. Ta podwójna śmierć wywołała wstrząs u małżonków. Komplikowało się także życie Czartoryskich w Warszawie, gdyż popadli w konflikt z królem Stanisławem Poniatowskim. Adam obrażony na króla postanowił opuścić stolicę. W 1791 roku rodzina przeniosła się do Puław. I choć mogło się wydawać, że dla Czartoryskich była to strata, z pewnością dla Puław był to wielki zysk.

    Ocalić od zapomnienia

    W Rzeczpospolitej narastał chaos. Utrata niepodległości zrobiła na Izabeli ogromne wrażenie. Wówczas, przynaglana jakąś wewnętrzną siłą, zaczęła w Puławach gromadzić różne pamiątki historyczne i narodowe, by ocalić od zapomnienia polskie dzieje. Była w tym rzeczywiście mistrzynią. By przechowywać zbiory, zbudowała w ogrodach puławskich Świątynię Sybilli. Była to klasycystyczna rotunda wzorowana na rzymskiej świątyni Westy w Tivoli. Na jej frontonie Izabela Czartoryska kazała wykuć napis „Przeszłość – przyszłości”. W osobliwej kolekcji znalazły się m.in. dwa miecze krzyżackie z bitwy pod Grunwaldem, zdobyczne chorągwie, różne elementy wyposażenia polskich wojsk, elementy strojów i klejnoty polskich królów, czaszki i kości wielkich Polaków – Jana Kochanowskiego, Stefana Czarnieckiego, hetmana Żółkiewskiego. Swoje zbiory kolekcjonerskie Izabela pokazywała wszystkim chętnym, zatrudniała nawet specjalnego przewodnika, który pod jej nieobecność oprowadzał gości i opowiadał o eksponatach. Zbiory w Puławach uważane są zatem za pierwszą polską kolekcję muzealną, a sama księżna – za pierwszą muzealniczkę.

    Ogrodniczka

    Jej pasją były także ogrody. Księżna Czartoryska doskonale znała się na roślinach i ogrodnictwie. Sama brała udział w sadzeniu drzew w Puławach i sprawiało jej to wielką frajdę. Potrafiła dokładnie opisać gatunki, rosnące w puławskim ogrodzie, znała ich łacińskie nazwy. Najbardziej kochała i podziwiała dęby. Miała dużą wiedzę o tym, jak pielęgnować rośliny egzotyczne i bardzo często sama się tym zajmowała, znikając na długie godziny w swoich oranżeriach. A temu wszystkiemu dała wyraz w swojej książce pt. „Myśli różne o sposobie zakładania ogrodów”, która została wydana w 1808 roku. Szczęśliwym zrządzeniem losu ogród puławski Czartoryskich ocalał i choć dziś jest zupełnie inny niż za czasów Izabeli, to i tak zachwyca. Podobnie jak pałac, w którym mieści się muzeum poświęcone rodzinie Czartoryskich.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół