• facebook
  • rss
  • Rodzicielstwo – sprawa społeczna

    Agnieszka Gieroba

    |

    Gość Lubelski 02/2017

    dodane 12.01.2017 00:00

    Jedną z dróg do świętości jest małżeństwo, które od początku swego istnienia Kościół wspiera i błogosławi.

    Służyć Panu Bogu to wydobywać z człowieka to, co najlepsze – mówił bp Stanisław Stefanek, który był gościem parafii Świętej Rodziny w Lublinie. Często młodzi, którzy składają dokumenty do seminarium, w podaniu piszą, że chcą służyć Bogu i ludziom. I bardzo dobrze, że mają w sobie takie pragnienie.

    Każdy jest powołany do świętości. Nie ma wyjątków. Nie trzeba być specjalnie wybranym czy przeszkolonym. To możliwość dana każdemu człowiekowi i kapłani mają nam o tym przypominać. Mają otwierać nam drzwi do nieba. My możemy odwrócić się do nich plecami, ale nie zwalnia to księży z nieustannego wskazywania drogi do świętości – mówił biskup. – Małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny i nic nie zmieni tego faktu, nawet jeśli ktoś zapisze, że jest inaczej. Dzisiejsze dziwne pomysły na definicje małżeństwa są sezonowe. Nie są w stanie przetrwać próby czasu i na dłuższą metę nie zapewnią nikomu szczęścia – podkreślał bp Stefanek. Mówił też o różnego rodzaju próbach, na jakie wystawione jest małżeństwo atakowane przez media i tzw. nowoczesne poglądy. – Zadziwiło mnie ostatnio spotkanie ze starszą panią, bardzo pobożną, codziennie odmawiającą w kościele Różaniec, która pochwaliła się, że jej wnuczka jest bardzo zdolna, dostała się na studia do Warszawy i nawet ma już chłopaka, z którym mieszka. Pani nie widziała w tym nic dziwnego. Pomyślałem wówczas, jak bardzo my jako katolicy jesteśmy niekonsekwentni. Z jednej strony odmawiamy Różaniec, z drugiej – nie rozumiemy, na czym trzeba budować prawdziwe szczęście i fundament małżeństwa – mówił biskup. Podkreślił też, że rodzicielstwo nie jest sprawą prywatną, czyimś kaprysem czy uczuciem, jakie się w pewnym momencie pojawia. – Małżeństwo to sprawa społeczna. Zadaniem rodziców jest nie tylko wychować dziecko, ale i wychować obywatela mądrego i odpowiedzialnego za sprawy zarówno swojej przyszłej rodziny, jak i swojej ojczyzny – mówił hierarcha.

    «« | « | 1 | » | »»

    oceń artykuł

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół